Ahoj!!
Jacku, "silver queen" na zdjęciu to zakup ostatni. Przedostatnio kupiłam coś, co na etykiecie miało taki właśnie napis, ale na bylicę nie wyglądało. "To" jest na zdjęciu gromadzkim sprzed kilku dni (z tyłu, na prawo od miskanta

portretu nie robiłam) - i po lekturze Twojego wątku zdiagnozowalam "to" jako przetacznik właśnie. Kłosek (!) się otwiera powoli i jest niebieściutki, więc to na stówę przetacznik siwy. Obfocę następnym razem dla potwierdzenia
Aha, i jeszcze sprostowanie - tarczyca owszem dzikus znaleziony (ostatnio odkryłam przelota i jestem w siódmym niebie

już przesadzony na rabatę), ale lepnica i szałwia - to zakupy

Aż tak dobrze nie ma [jeszcze]. Ale wiele odkryć wciąż przede mną...
Ciekawa jestem, co będzie z tą icteriną. Zobaczymy, może przezimuje?

Jest piękna, potwierdzam
Aprilko, szałwie, przetaczniki... uwielbiam takie rośliny! Moim chciejstwem wielkim jest przetacznik kłosowy, ale tego delikwenta sobie od nasionka wyhoduję. Póki co wynoszę ze szkółki wszystko za 3 złote, czymkolwiek by to nie było
_oleander_, nie tyle zawiłe, ile troszkę "skitrane"

Ale warto się zapuścić w te rewiry, ostatnio dojechało całe mnóstwo nowych roślinek! Aż nie mogłam się uspokoić, a miałam bardzo mało czasu. Ja poluję na okazje - i tylko na bylinach. Mój portfel nie cierpi na otyłość, więc na zakup bardziej okazałych egzemplarzy i tak nie mogę sobie pozwolić. Tym bardziej mnie cieszy każde znalezisko; wydłubuję roślinki za bezcen i wyciągam takie doniczki, w których mieszka więcej niż jeden gatunek

choćby najmniejsza sieweczka. Zobaczymy, co mi z tego urośnie...
P.S. tylko często trafiają im się błędy na etykietach, czasem mam wrażenie, że wtykają znaczniki metodą losową

Nie są też rzadkością etykiety pt. "RÓŻA"

- i żeby chociaż faktycznie ten gęsty opis zgadzał się z zawartością

Ale na takie mankamety ja przymykam oko. Wybieram to, co ładne, w oznaczaniu pomagam sobie internetasem

Zabawa trwa.
Marzko, u nas jest woda (choć z każdym dniem coraz mniej), ale rabatki i tak powstają głównie w piasku. Miejsc z dobrą ziemią jest jak na lekarstwo. Poza tym nawet tam, gdzie struktura gleby jest bajeczna, trzeba będzie porządnie ziemię użyźnić, bo składników organicznych roślinkom brakuje. To naprawdę nie jest tak hop-siup, jak mi się początkowo zdawało. Ale im większe wyzwanie, tym większa satysfakcja. Dzięki za miłe słowa
Saro, a więc poluj

To bardzo wdzięczne i piękne rośliny, mam nadzieję, że będą u mnie dobrze rosnąć, nie miałabym nic przeciwko, gdyby zaczęły się w sposób niekontrolowany panoszyć
