Madziu tę kankę pewnie jeszcze z dwa lata temu bym wywaliła, ale jak pooglądałam sobie różne pomysły i ozdoby w innych ogrodach i ją zobaczyłam to stwierdziłam, że mogę wykorzystać, co prawda kanki nie spotkałam, ale też mi się podoba

. Teraz Ty tak cichutko podglądasz, a potem jak nam pokażesz (kiedy?) swój ogród to pewnie kopara nam opadnie
Małgosiu no troszkę jest tych jednorocznych, ale i tak mało na to, co powinno być i takie nie wydarzone, wszystkie astry na przykład mi sie zwijają pomimo oprysków, wolę chyba mieć mniej, a porządne sadzonki, zobaczymy czy wytrzymam i nie będę siała znów wiosną

(no chyba, że ze swoich zebranych nasion, bo wówczas żadnych pieniędzy nie utopię

). Nasiona z petunii zbierała moja synowa, ale z różnych kolorów, a wyszedł tylko jeden na kilkadziesiąt sadzonek, wiem tylko tyle, że je trzeba pikować i potem jeszcze raz przesadzić to wówczas lepiej rosną (pewnie dlatego te wysiane w gruncie są słabsze), można też uszczyknąć, bo próbowałam i lepiej się rozkrzewiają.
Agatko ja też już "dorosłam" do tego, że wolę mieć w ogrodzie coś bardzeij znanego, zwykłego, coś co rośnie i ładnie kwitnie niż wydawać pieniądze na rarytasy z których i tak nic nie będzie, ale najpierw sama musiałam to "przerobić". Była już palma mrozoodporna, eukaliptus i wiele innych tropikalnych i nie tylko, które u nas na pewno przezimują i oczywiście już dawno ich nie ma pomimo chuchania, zabezpieczania itd. Poza tym nowości po jakimś czasie stają się już obeznane i po dwóch, trzech latach ich ceny idą totalnie w dół, myślałam, że dostanę zawału, gdy zobaczyłam liliowca za 8 złotych, którego kupiłam jakś czas temu strasznie przepłacając, a który chyba jeszcze nawet nie zakwitł
Agnieszko ta piękność w kance na mleko to ponoć gipsówka jednoroczna, spróbuję zebrać nasionka jak będą oczywiście, a przed chwila pisałam, że nie będę siać wiosną

, no, ale z moich
Bożenko brak czasu to ostatnio i u mnie norma, więc się nie przejmuj (ja też dawno u Ciebie nie byłam , ale się poprawię obiecuję), tak te jaśniejsze krzewy to też wierzby hakuro, tylko krzaki, rosną w zasadzie tak jak chcą, jak je przycinam to troszkę formuję na kulkę.
Agnieszko fajnie, że Ci się podoba ta kanka

, wiem, że lubisz takie gadżety jakby nie było u kogoś

podejrzałam takie ozdoby.
Chyba nikogo nie pominęłam, ale dzisiaj jest to możliwe, bo jestem jeszcze pod ogromnym wrażeniem dzisiejszego spotkania z naszą forumowiczką (tu oczywiście poznaną, w realu dopiero dzisiaj) i jej mężem Gelem (sorry jak inaczej się pisze), mam nadzieję, że mnie nie udusisz Gosiu, ale jesteście tak fajnymi i miłymi ludźmi

, że nie mogę o tym nie wspomnieć, była u nas na kawce
Gosia22 i mam nadzieję, że będziemy mieli okazję jeszcze to powtórzyć, co prawda dopiero za rok, ze względu na dzielące nas kilometry, ale już dzisiaj się cieszę
