Coraz bardziej podoba mi się wieczornik Jeszcze bardziej fakt, że się rozsiewa i może go być mnóstwo.
W nocy porządnie popadało, nareszcie. Widmo suszy już zaglądało mi w oczy
Dzwonkowie powojnikowaty - bardzo ciekawa roślina.
Raz tylko udało mi się zadziwiać sąsiadów gozdzikami kamiennymi, bratkami i stokrotkami, niestety już nie mogę tego powtórzyć czego bardzo żałuję, wychodzą mi ale takie niemrawe.
Ewuniu nic tylko rozsiej go wszędzie i masz kwiatki zapewnione na najbliższe lata. Pasuje do każdego kwiecia, tu z Mary Rose, już kończy kwitnienie ale jeszcze dodaje uroku róży.
Moni goździków u mnie zawsze jest pełno a ostatnio dokupiłam kilka malutkich i zakwitł nowy.
Aniu kamienne występują w różnych kolorach i w różnym towarzystwie, teraz z lawendą.
Ewa czyli nie tylko ja jestem taka zakręcona. Muszę w końcu wpaść do ciebie.
Zakwitły parzydła leśne i falują na wietrze.
I kolejne różyczki rozkwitają.
Róża którą znalazłam w opuszczonym ogrodzie, kwitnie tylko raz, wspaniale pachnie i rozłazi się rozłogami. W zeszłym roku rozpoznałam ją jako Koszuty ale jak zobaczyłam jej zdjęcie u Kamili to zwątpiłam, moja ma inne pączki. Ale ciągle nazywam ją Koszuty.
Comte de Chambord ciągle kwitnie i całkowicie zawładnęła moim
Cały ogród pachnie cudnie i trudno powiedzieć która róża wiedzie prym bo pachnie jak w rajskim ogrodzie.
Mam trzy kępy parzydła i jedna jest w tym roku tragiczna. Najpierw uszkodziły pąki majowe przymrozki, potem dzieła zniszczenia dokończyła susza.
Teraz prezentuje się jak jakiś borok.
Comte jest fantastyczna
U mnie jak zwykle opóźnienie-ani Comte, ani parzydło nie rozwinęły się jeszcze. Parzydło w tym roku wygląda wreszcie jak należy, stworzyło dużą kępę, choć nie jest może zbyt wysokie. Pełno kitek, które się rozwiną
Padły mi wiosną lawendy, które od kilku lat rosły w ogrodzie. Ta na skalniaku odbija Zrobię z niej w końcu sadzonki, bo to jakaś porządna odmiana, która mnie jeszcze nie zawiodła. Natomiast ta druga nie daje znaku życia i wyleci na kompost.
Witam niedzielnie.
Jesteśmy po burzy ale dla pewności kompa nie włączyłam wcześniej żeby znowu nie było jakichś niespodzianek, choć teraz mam aż dwie listwy zabezpieczające przed przepięciem.
Wszystkich zainteresowanych Parzydłem leśnym odsyłam do moich wypowiedzi w poprzednim wątku http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... o#p2819366
Wybaczcie że teraz tego nie piszę ale zaraz jadę na 'fajer' czyli urodziny i nie mam za dużo czasu.
Mnie też kilka lawend zmarzło ale to były najstarsze krzaczki, wszystkie nowości które ostatnio pokazałam przezimowały bardzo ładnie i wcześniej kwitną niż te stare. Te nowe bardzo mi się podobają.
Koszuty pięknie kwitna i mają ładny kwiatek i kolorek aki jakie lubię .U mnie wczoraj był fajer a dzisiaj odpoczynek .Znowu sie chmurzy i może zaraz poleje
Majutek, fajne określenie z tymi urodzinami ;-))
Jestem bardzo chora na różyczkę - dosłownie żołądek mnie boli jak oglądam Wasze zdjęcia... Comte de Chambord wspaniała, ale Koszuty - coś przepięknego!!! Obiła mi się o uszy ta nazwa, ale nic nie wiem na temat tej różycy... idę poczytać co i jak
Udanego przyjęcia!