Krysiu , proponuję przyjazd i na własne oczy zobaczysz , że są jeszcze wolne miejsca.
A to też za przyczyną minionej zimy.
Jeszcze kilka wyjazdów zakupowych przede mną.....a pusto nie lubię wracać.
Zakupów tyle robię na ile mi starczy kasy ze skarbonki.
Wczoraj już mężowi podstawiłam pustą skarbonkę i powiedziałam , że nie ma czym potrząsać.
Danusiu , róże mi się podobają ale u kogoś.
Na moim ogródku jakoś nie widzę dla nich miejsca. A jak Ci od korzenia odbiją dziczki ?
to tak będziesz musiała wyrzucić.
Aniu , nie pytałam a etykiety nie było. Pan miał napisane tylko , że biały. A jaki wyrośnie to zobaczymy
Dziś był pochmurny dzień .
Co chwilę przechodziła fala drobnego deszczu. W przerwie między kroplami przesadziłam jedną hostę,
co ją nawet wschodzące słońce przypalało , w głębi jest jeszcze sucho.
Nałożyłam więc różowe okulary....
