elorek dzięki
Asiu koszyki estetyczne, ale mało praktyczne zobaczymy czy w tym roku spełnią swoją funkcję.
Kasiu cztery zostały posadzone przy pergoli (zdjęcie poniżej), z jednej strony jest clematis Moonlight - 'Yellow Queen', róza Graham Thomas i clematis Rooguchi z drugiej clematis Isago, róża Indigoletta i clematis Andromeda. Niestety, na razie można tylko wyobrazić sobie te kompozycje, ale mam nadzieje, że jak podrosną to będę miała co pokazać. Piąty powojnik Solidarność posadziłam przy innej kratce koło wymarzniętego Błękitnego Anioła, miał być wsadzony zamiast niego, ale wciąż się łudzę, że może jednak odbije, a jak da radę to dopiero będzie kontrastowe zestawienie

. Najgorsze jest to, że ta clematiso choroba osiągnęła bardziej zaawansowane stadium, bo już choruję na następne clemki, muszę tylko poszukać miejsca. Biorę jednak na wstrzymanie, bo chcę zobaczyć jak te się zaaklimatyzują, więc może na przyszłą wiosnę, zobaczymy. Co do azalii to stwierdziłam, że brakuje mi jeszcze żółtej, żeby rozświetlić ten zakątek upatrzyłam sobie Anneke jak trafię to będzie moja

.
Zuziu oczywiście, że trawniki uległy pomniejszeniu

, ostatnio mój M pytał się nawet czy nie chcę sobie zrobić jeszcze jednej rabatki (żeby miał mniej koszenia), ale na razie

. Ta największa hosta jest ze mną od początku (przywiozłam kępkę z poprzedniej działki i chociaż to ta najbardziej popularna robi wrażenie.
Lulka ta wierzba urosła w zastraszającym tempie, myślę, że duży wpływ ma regularne co najmniej dwukrotne porządne jej cięcie w sezonie, miałam już kiedyś taką wierzbę, ale w stosunku do tej to była mizerota, ale pamiętam jak żal było mi jej ciąć więc robiłam to bardzo delikatnie, teraz nie ma zlituj.
Gosieńko troszkę ich będzie, bo w tym roku nabrały jakoś tempa
pergola z posadzonymi clemkami, pamiętacie jakie te sadzonki były duże, a tu ich w ogóle nie widać, muszę zrobić inne ujęcie, bo tak jakoś krzywo mi wyszło

i takie tam z nową dekoracją złota misa na starej maszynie
a w misie żółte szałwie
i druga stara maszyna z posadzonymi juz pelargoniami w dzbanie, jak dobrze się przypatrzycie po prawej stronie pod krzewuszką stoi koszyk z posadzonymi niecierpkami własnego siewu, które będąc jeszcze w domu wystrzeliły za wysoko górę, ciekawa jestem co z nich wyrośnie
inne ujęcie
żurawko hostowisko pomału się rozrasta
teraz kwiatuszki, więcej widoczków po skoszeniu trawy
szalejąca czerwona krzewuszka
a tu niespodzianka, kwitnące w koszyku żonkile Winston Churchill
a jak niesamowiecie pachną
i mój heliotrop, który heliotropem nie jest

, może ktoś ma pomysł co to takiego?
wczoraj popołudniu było u mnie gradobicie, naszczęście za dużych strat nie ma.
