Po wczorajszym dniu , skrzydła mi opadły
W drodze powrotnej z gór , już prawie przed domem , złapał mnie fotoradar.
Teraz tylko czekać ....ILE ?
Pocieszyłam się , bo podczas naszej nieobecności zięć podlewał i ogród zastaliśmy w kwiatach.
Ok. 19-tej przyszła burza i grad.
Jak dziś rano wpadłam na działkę to nie widziałam już stojącej do 0,5 m wody ale zobaczyłam skutki gradu.
Kwiaty lilaka , złotlinu ,kaliny koralowej i derenia leżą pod krzakiem.
Liście host poszatkowane , poutrącane młode przyrosty iglaków. MASAKRA !!!!!!
Jak juro pójdę do wnuka to chyba spuszczę na cały dzień rolety by na ogród nie patrzeć.
Na jakiś czas mam dość ogródka.
