
To dobrze, że poradziłaś sobie z kłopotami. W rodzinie siła. A teraz odzyskuj radość życia w ogrodzie. Przygotowuję rośliny dla Ciebie, tylko czekam aż wszystko na dobre ruszy z wegetacją, bo niektóre rośliny po tej nietypowej zimie ucierpiały bardzo. Wypadło mi wiele sadzonek zrobionych jesienią i musiałam wiosną zrobić nowe. Trochę potrwa zanim będę miała pewność, że się przyjęły. Najgorzej z trawami, za to żurawki mają się dobrze. Maluchy od Ciebie dały radę, bo te delikatniejsze zabrałam w wielkie mrozy do domu. I tak byłoby najlepiej zrobić z całym ogrodem
