Witam wszystkich porannie. Wczoraj był ładny słoneczny dzień chociaż zimny. Udało mi się jednak posadzić 7 róż, które miałam zamówione w styczniu u Ewy-Gloriidei oraz dwa szczepione iglaczki - nabytek z ostatniej soboty. Dobrze, że miałam jeszcze troszkę wody w butli 5 litrowej tak, że mogłam kapnąć roślinkom trochę wody po posadzeniu. Po zimie jest masa awarii na działkach i jedna awaria goni drugą. Wczoraj próbowano już puścić wodę, gdyż naprawiono wcześniej stwierdzone awarie to wystąpiły nowe kolejne.
Jadziu. Niestety. Dziwna zimy i dziwnie zachowały się pewne róże w tym okresie. Oczywiście Mary Rose, Bonica, Iceberg, Flamentanz jakby zimy nie było - zieloniutkie. Podobnie Aspirynka, Piruett, Pilgrim. Bardzo ładnie przezimowały dwa Westerlandy i pomimo brązowych dwumetrowych pędów wypuszczają liście na całej ich długości. Podobnie dwie Alohy. Natomiast Lawaglut czarna, Kronenburg podobnie, ale liczę, że jeszcze ruszą. Pięknie przezimował Papageno, Piano pomimo przesadzania. Natomiast najgorzej wyglądają wielkokwiatowe Alinka, Monika, Troika, Duett chyba padł, podobnie Wersal, ale te dwie ostatnie to róże szklarniowe, więc się nie dziwię. Trudno. Jakoś to muszę przeżyć.
Aniu. Róże kocham, ale niestety są trudne, pracochłonne i w tej chwili mówię nowym różom nie. Jak to wyjdzie w praktyce - zobaczymy.
Olu. Dzięki za pokazanie niedzielnych deszczowych rabatek.
Jolu. Trawniczek zrobił się błyskawicznie zielony po zwertykulowaniu i podsianiu nawozu. Czuję, że będę musiała co trzy dni kosić trawę

, ale chciałabym mieć ładne ścieżki trawiaste. W wielu miejscach musiałam robić dosiewkę i może to się wszystko jakoś zrówna w ciągu sezonu. Oby już mróż dalej nie szkodził naszym roślinkom, ale ostatnie przymrozki mi już zwarzyły białą serduszkę okazałą.
Grzesiu. Tak. Spotkania sobotnio-niedzielne naładowały trochę akumulatorki, chyba wszystkim którzy byli. Czekam na dowiezienie przez syna również naładowanej kosiarki, więc będę mogła w weekend jeżeli nie będzie padać zrobić pierwsze koszenie.
U mnie w różach nie widzę jeszcze ruchu. Liczę jednak, że kilka jednak się obudzi z zimowego snu.

Tulipany miejscowe czerwone nawet ładnie przezimowały, gorzej z rasowymi, ale tym już przestałam się denerwować. Narcyzy słabo będą kwitnąć ale chociaż się uchowały, natomiast hiacynty, których miałam ogromny zbiór wymarzły. Trudno.
Zosiu. Witam i miło mi czytać, że zaglądałaś do mnie. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz się spotkamy. Wybierz się do Wrocławia - zapraszam wtedy do siebie.
Marto. Hortensje bukietowe cudownie sobie radzą na słońcu, więc są dobrą alternatywą dla róż.
Lodziu. 
Wiesz jak to jest. Dziś się odgrażam, że nie będę sadzić róż, ale to jest dziś.
Ewuniu. dzięki

Przy okazji piękny wierszyk - wieszczy. Dzięki. Cieszę się, że mogłam Was wszystkie poznać.
Adrianko. Niestety. Dużo posadziłam to i duże straty, ale siedzą dalej w ziemi. Mam nadzieję, że jeszcze część ruszy. Oby.
Izuniu. Witaj. Ja również nie jestem zwolenniczką jesiennego sadzenia róż, gdyż zawsze mam kłopoty, których nie mam po wiosennym sadzeniu. Jednak wszyscy radzą sadzić jesienią to i ja tak zrobiłam. Jednak jesienią jest większy wybór u znanych producentów, którego często już nie ma wiosną gdyż są wyprzedane.
Miłko. Witam po zimowo. Moja trawa również wysiewana w ubiegłym roku. Są placki jeszcze bez trawy, gdyż dopiero tam dosiewałam, ale jednak wertykulacja i nawóz zrobił swoje. Ładnie się wszystko zazieleniło. Kiedy wybierzesz się do Wrocka. Liczę, że w maju odwiedzisz.
Witaj Krysiu. Niestety marna to dla nas pociecha, że po zimie wszyscy mamy straty. Ja już się z nimi pogodziłam - oby tylko nie pojawiały się nowe. Mróz wielkanocny mi zmroził cesarskie korony, więc chyba już nie zakwitną, a zapowiadało się ładnie. Na szczęście lilie już wystawiły noski, więc jeżeli ogrodnicy nie przymrożą to może być ładne kwitnienie.
Izuniu. Prawda, że ostatnie ciepełko powoduje że roślinki zaczynają żyć i wystawiać nosy i liście. Ogród z pewnością się odnowi, tak jak co roku natura się odnawia. Straty jakoś się przeżyje, byle by zdrowie i siły na to pozwoliły.
Dzięki wszystkim za wsparcie po stratach, ale wszyscy jakieś tam ponieśliśmy, więc w kupie raźniej.

To kilka zdjęć z ostatnich dni

tawuła w przepięknych barwach wiosennych
w przepięknych barwach
ostatnie dwa zdjęcia to moje ostatnie sobotnie nabytki.