Mój sad

Drzewa owocowe
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

To rewelacyjna wiadomość!!
Ja raz miałam brzoskwinię z pestki, od znajomych, ale owoce były kartoflane i niesmaczne. Na dodatek któregoś roku nie obudziła się po zimie, może to i dobrze :) bo to nie było nic dobrego.
W takim razie śliwy zaszczepię tak jak radzisz.
Jutro mam dostać też zrazy czereśni, jakaś stara przedwojenna odmiana, ogromne owoce, rośnie niedaleko, więc jest szansa, że przetrwa u mnie. Na razie je zadołuję i poczekam na stosowny moment, bo czereśnie mam w gruncie.
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

SHAD
Sama się zastanawiałam czy to czasem nie jest ałycza, ale ta, którą mam do szczepień ma dużo drobniejsze liście. Jeśli jednak twierdzisz, że są jej różne odmiany, to bardzo możliwe... Jest kolczasta jak diabli, kiedy przycinam "żywopłot" który utworzyła, to zawsze mam pokiereszowane nadgarstki.
Awatar użytkownika
Burgund
100p
100p
Posty: 169
Od: 24 mar 2011, o 15:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Mój sad

Post »

:wit SHAD Dziękuję za wiadomość , być może że rzeczywiście jest to ałycza, nigdy nie widziałem owoców ałyczy nawet nikt w książkach nie pisze jakie ona ma , więc nic o tym nie wiedziałem , na początku myślałem że może jakaś odmiana śliwki lubaszki ale później sam ta wersję wykluczyłem bo lubaszki mają odwrotniejajowate liście, no i znacznie większe od tych , kiedyś u dziadków była w sadzie lubaszka więc wiem jak to drzewo powinno wyglądać ,
rzeczywiście jak były młode te śliwki to miały strasznie dużo kolców teraz już nie tak ale i tak bym je określił jako kolczaste,
co do sadzonek białej śliwy, to nic nie pisałem że mam i dostałem , u mnie rosła jeszcze przedwojenna biała śliwa w sadzie ale wichura ukręciła pień no i wtedy pojawiły się odrosty , wziąłem 4 i posadziłem , nie myślałem że ona była szczepiona , myślałem że ta biała się rozmnaża tak samo jak węgierki tradycyjne . Wiesz ja w tedy jeszcze byłem gołowąsem , gdzieś kończyłem chyba podstawówkę albo zaczynałem już szkołę średnią - eksperymentowałem no i z tych eksperymentów wyszła Ałycza mówisz, dobrze wiedzieć to to na podkładki się nadaje a juz jedna zaczęła puszczać odrosty to może co zaszczepię na niej

biała śliwę próbuję uzyskać od sąsiadów z bloku moich rodziców ale , oni strzegą tych zrazów już prosiłem ich 5 razy , chyba nie dadzą mi zrazów NIEUŻYTE LUDZISKA
a co do tej renklody to nie znam jej odmiany posadzona była jeszcze w latach 80 tych , ja pacholęciem byłem , a dziadek wtedy zmarł no i nazwa umkła wszystkim, tak więc wiem tylko że była sprowadzana przez centralę nasienniczą w latach 80 tych bo tam Dziadek zamawiał ale co to jest to nie wiem , dość odporna na mróz , bardzo smaczne owoce, duże i całe różowo-landrynkowe

Agus powodzenia w szczepieniu, a jeśli chodzi o brzoskwinie to naprawdę można się skusić na własną hodowlę , łatwo kiełkują ja rzucam w rządek koło gnojownika i co roku mam coś , juz po rodzinie porozdawałem wiele teraz próbuję rozmnożyć nektaryny w ten sposób i brzoskwinię chińską zwaną inaczej Ufo , u mnie na targu wołają za siewkę UFO 35 zł przesadzają moim zdaniem
S_H_A_D
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 670
Od: 7 maja 2010, o 20:50
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: okolice Kielc

Re: Mój sad

Post »

aguskac pisze:Jest kolczasta jak diabli, kiedy przycinam "żywopłot" który utworzyła, to zawsze mam pokiereszowane nadgarstki.
Burgund pisze:rzeczywiście jak były młode te śliwki to miały strasznie dużo kolców teraz już nie tak ale i tak bym je określił jako kolczaste
W takim razie nie ma najmniejszych wątpliwości że to Ałycze.
aguskac pisze:Sama się zastanawiałam czy to czasem nie jest ałycza, ale ta, którą mam do szczepień ma dużo drobniejsze liście. Jeśli jednak twierdzisz, że są jej różne odmiany, to bardzo możliwe
Przy śliwie Burgunda nie miałem wątpliwości że to Ałycza, ale przy twojej trochę się zastanawiałem, bo właśnie te liście są trochę zbyt duże jak na Ałyczę, myślałem że to może Mirabelka bo one mają takie spore liście. Jednak tak liczne kolce są charakterystyczne dla Ałycz, dodatkowo u Mirabelek miąższ łatwo odchodzi od pestki a u twojej śliwy nie odchodzi, co jest również charakterystyczne dla Ałyczy. Wydaje mi się że ta twoja śliwa, to najprawdopodobniej mieszaniec Ałyczy ze śliwą X.
aguskac pisze:...ale ta, którą mam do szczepień ma dużo drobniejsze liście.
Ałycza którą obecnie stosuje się na podkładki, głównie pochodzi z wysiewu nasion zbieranych w kwalifikowanych sadach nasiennych. Drzewa tam rosnące charakteryzują się wysoką odpornością na patogenny i mróz, są wolne od wirusów oraz mają bardzo zbliżony termin rozpoczęcia i zakończenia wegetacji. Chodzi o to by zaczepione na nich odmiany Śliwy domowej rosły zdrowo, były bardziej odporne na mróz i w miarę równo dojrzewały im owoce, tak by można łatwiej przeprowadzić ich zbiór. Te śliwy rosną silnie i zdrowo, są do siebie bardzo podobne, mają drobne liście a pędy są bardzo kolczaste, dają obfity plon drobnych, kwaśno-cierpkich, małych, żółtych owoców.
Sama Ałycza jest jednym z gatunków rodzicielskich większości odmian Śliwy domowej i przez to bardzo łatwo się z nimi krzyżuje, dając zróżnicowane osobniki, często o owocach większych i mniej cierpkich. Niegdyś te cenniejsze osobniki były rozmnażane przez odrosty czy też z wysiewu i tak tworzyło się wiele lokalnych, cenniejszych odmian np. 'Ałycza z Koserza'. Śliwy te wsadzane były często na miedzach jako żywopłoty lub też jako pojedyncze osobniki, były one również wykorzystywane jako podkładki dla tradycyjnych odmian śliw. I wydaje mi się że te wasze śliwy to właśnie jakieś dawne, nieznanego pochodzenia, cenniejsze osobniki Ałyczy, które były wykorzystane jako podkładki (w przypadku Burgunda i jego 'Białej Śliwy') lub też jak w przypadku aguskac, wsadzone jako żywopłot lub pojedynczy osobnik, który jak to Ałycza zaczął się niekontrolowanie rozprzestrzeniać poprzez odrosty.
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

S_H_A_D pisze: Przy śliwie Burgunda nie miałem wątpliwości że to Ałycza, ale przy twojej trochę się zastanawiałem, bo właśnie te liście są trochę zbyt duże jak na Ałyczę, myślałem że to może Mirabelka bo one mają takie spore liście. Jednak tak liczne kolce są charakterystyczne dla Ałycz, dodatkowo u Mirabelek miąższ łatwo odchodzi od pestki a u twojej śliwy nie odchodzi, co jest również charakterystyczne dla Ałyczy. Wydaje mi się że ta twoja śliwa, to najprawdopodobniej mieszaniec Ałyczy ze śliwą X.
.........I wydaje mi się że te wasze śliwy to właśnie jakieś dawne, nieznanego pochodzenia, cenniejsze osobniki Ałyczy, które były wykorzystane jako podkładki (w przypadku Burgunda i jego 'Białej Śliwy') lub też jak w przypadku aguskac, wsadzone jako żywopłot lub pojedynczy osobnik, który jak to Ałycza zaczął się niekontrolowanie rozprzestrzeniać poprzez odrosty.
Mi też się wydaje, że ona jest jakaś uszlachetniona, bo owoce nie są takie zupełnie beznadziejne. Z całą pewnością nie są mirabelką, bo te u nas rosną przy polach, przy drogach, mają inny smak i są o wiele drobniejsze.

Mój żywopłot nie był celowo sadzony :) Były tam 3 stare śliwy i one się okrutnie rozsiały. Wszędzie gdzie spadły pestki wyłaziły kiełki. Za płotem sąsiad orał, więc na pole mu nie wyszły, a od naszej strony strasznie się rozrastały. Teraz regularnie kosimy to wreszcie się nie panoszą. Ale w pasie świerków trudno je wytępić. Bardzo mocno się ukorzeniają. Owoców z góry spada ogrom i cała ta masa rwie się do ukorzeniania. Pewnie i przez odrosty dodatkowo się rozmnażają.
S_H_A_D
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 670
Od: 7 maja 2010, o 20:50
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: okolice Kielc

Re: Mój sad

Post »

Burgund pisze:a co do tej renklody to nie znam jej odmiany posadzona była jeszcze w latach 80 tych , ja pacholęciem byłem , a dziadek wtedy zmarł no i nazwa umkła wszystkim, tak więc wiem tylko że była sprowadzana przez centralę nasienniczą w latach 80 tych bo tam Dziadek zamawiał ale co to jest to nie wiem , dość odporna na mróz , bardzo smaczne owoce, duże i całe różowo-landrynkowe
Bardzo ciekawa historia pochodzenia tej śliwy. Powiadasz że Centrala Nasienna ją sprowadzała, ale jako sadzonki albo zrazy, czy jako nasiona czyli pestki tych śliwek? Jeśli mówisz że odmiana sprawdziła się u nas, jest dostatecznie mrozoodporna, jej owoce są ciekawie wybarwione i o dobrym deserowym smaku, to coś o niej powinno być szerzej wiadomo. Na razie nie przychodzi mi nic do głowy, co to może być za odmiana, muszę jeszcze się zastanowić. Jesteś pewien że ta twoja śliwa należy do grupy Renklod?
Awatar użytkownika
Burgund
100p
100p
Posty: 169
Od: 24 mar 2011, o 15:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Mój sad

Post »

:wit SHADjestem pewien że to jest renkloda i że z Jugosławii tego jestem pewien, nie tylko ja ale i cała rodzina, bo pamiętają jak Dziadek ją zamawiał i jak o niej mówił, ale co to za odmiana to nikt nie zapamiętał, sprowadzona jako sadzonka-drzewko.
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

Zaszczepiłam swoje śliwy :)
Nie wiem co z tego będzie, bo dałam ciała... ;:223 Ałycze za długo stały w piwnicy i puściły pąki, białe 8-) A ja je rozhibernować dopiero chciałam...
Rossynant
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 2548
Od: 5 maja 2011, o 20:46
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Mój sad

Post »

To nawet dobrze że podkładki już rosną, ważne by zrazy były uśpione. A zrost się tworzy powyżej 10'C, chyba tyle w piwnicy będzie?
Tylko podlewaj :wink:
:wit
Awatar użytkownika
Burgund
100p
100p
Posty: 169
Od: 24 mar 2011, o 15:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Mój sad

Post »

:wit Ja jeszcze wstrzymuję się ze szczepieniem ale lada moment , trzeba zacząć robić....
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

Podkładki były uśpione, ale już od 2 dni nie są :heja znaczy... oznak nie dają... ale je budzę temperaturą pokojową. Wszystko zaszczepiłam... nawet chyba na wyrost. Zobaczymy co z tego będzie. Liczę na więcej niż 1 drzewko (tak było poprzednio)

W piwnicy nie mogę zostawić bo szparagi będą, ciemno jest. Tam miały by mokro - woda stoi od kilku dni...
Mam jeszcze do dyspozycji zimny strych i nieogrzewaną szklarnię. Jakie propozycje? Czy lepiej w domu zostawić? W pokoju jest 18 stopni.

Zaraz będzie fotorelacja :)
Awatar użytkownika
Burgund
100p
100p
Posty: 169
Od: 24 mar 2011, o 15:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Mój sad

Post »

ja bym dał do chłodnego pomieszczenia może ta szklarnia to dobry pomysł , będzie stopniowo się rozbudzała roślinka , i żeby nie dostała szoku termicznego, no i uważaj żeby zraz za bardzo nie wysechł obawiam się że w pokoju może do tego dojść , w końcu w domu jest sucho teraz , (czytaj suche powietrze) , chyba bym optował za tą szklarnią , bo nawet jak mrozy wrócą to nie powinno tam zaszkodzić drzewkom ...
:heja muszę się pochwalić dziś kupiłem 6 nowych drzewek
jabłoń jonagold, golden delicious
śliwa renkloda ulena
gruszka lukasówka i red faworyta,
morela early orange,
sad mi się powiększa, jutro zrobię fotkę zobaczę czy teraz ta morela da radę,
Awatar użytkownika
aguskac
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8278
Od: 9 kwie 2007, o 22:28
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Borne Sulinowo

Re: Mój sad

Post »

Gratuluję nowych nabytków ;:138
To zakup internetowy czy ze szkółki?

Jeśli chodzi o szczepienie : zabezpieczyłam je maścią i końcówkę też. Myślisz, że powinnam także posmarować maścią cały zraz? To by zapobiegło obsychaniu chyba, ale nie wiem, czy tak się praktykuje. Miejsce szczepienia trzyma gumka, na to grubo maść, na wierzch folia, ale lekko, bo gumka ściska. Folia ma tylko chronić przed wyschnięciem. Sprawdziłam temperaturę w ganku teraz ( na dworze -3) mam tylko 9 stopni. Rano może być gorzej. W szklarni nawet mróz.
Postaram się obniżyć temperaturę w pokoju.

A to obiecana fotorelacja:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
Burgund
100p
100p
Posty: 169
Od: 24 mar 2011, o 15:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Mój sad

Post »

:wit Agus
widzę że ta podkładka to taka już wyrośnięta ja mam znacznie młodsze podkładki, jeśli mówisz że mróz w tej szklarni to nie wstawiaj do niej jednak tych drzewek, chyba lepiej po prostu przykręcić grzejnik w jednym pokoju w domu, mówiłaś też o ganku podejrzewam że masz coś w rodzaju wiatrołapu, to nie jest najlepszy pomysł ten ganek bo jak się wchodzi i wychodzi do może podwiać roślinkę od drzwi wiesz wpuszcza się zimne powietrze później ciepłe i roślinka wariuje

nie jestem pewien co do tych folii z dwóch powodów po pierwsze raczej nie mam pewności czy ściśle przylega do miejsca szczepienia , poza tym czy nie spowoduje jakichś odparzeń, gdyby słońce przygrzało ale jeśli będziesz trzymać to w domu w cieniu to myślę że nic nie powinno się strasznego stać
zamiast foli proponowałbym dwa sposoby, :
tradycyjny tak jak robił to mój dziadek , czyli kawałek płótna lnianego, albo jakieś stare uciąć podłużnie najpierw osmarować miejsce szczepienia owinąć szczelnie i obwiązać rafią - sznurkiem, i obsmarować wszystko z zewnątrz znowu maścią
Kiedyś jak ludzie nie mieli lepszych maści to smarowali z zewnątrz domowym smalcem (tylko ani grama soli) co zapobiegało wysychaniu. dawało to dość dobre efekty, chociaż maść ogrodnicza jest lepsza , no teraz nie mamy problemu z dostaniem maści więc odradzam eksperymentowanie z smalcem ,
nowoczesny ten patent sprzedał mi szkółkarz , kupujesz taką taśmę na rolce samoprzylepną,elastyczną do kabli elektrycznych, wiesz co stosuje się do zabezpieczania, no i tak miejsce szczepienia lekko smarujesz maścią raczej w celu odkażenia niż przeciwko utracie wilgoci cały nadmiar maści usuwasz i wtedy owijasz miejsce szczepienia ściśle tą taśmą tak aby nie było luki, tak jak byś łączyła dwa przewody elektryczne, no i zostawiasz , ponoć daje ta metoda bardzo dobre wyniki, jeszcze jej nie stosowałem więc nie wiem na 100%.

widzę że chyba zastosowałaś kilka metod szczepienia , korzuchówke , stosowanie, klin

drzewka kupiłem w castoramie wczoraj dostali świeże jak bułeczki mogłem sobie wybrać takie jak mi się podobały , są ze sprawdzonej firmy która produkuje dla castoramy więc nie obawiam się. a jonagolda w aldiku chciałem jeszcze kupić w aldiku konferencję ale ludziska już wykupili

Na targu kupiłem niby konferencję gruszę , ona już owocowała, no i co się okazało chyba to nie konferencja bo konferencja ma wrzecionowaty kształt, ordzewienie i dojrzewa w połowie września a ta gruszka dojrzewa w pierwszym tygodniu października i wygląda tak (muszę się skonsultować na forum co to jest)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i ma taką charakterystyczną dupkę , w ogóle mi to konferencji nie przypomina, fakt faktem dobra , ale nie jest rewelacyjna ma słodko-winny smak , i nie jest strasznie aromatyczna, a konferencja powinna mieć silny aromat
a co do nieuczciwych szkółkarzy to u mnie jest jeden który zamiast szarej renety sprzedaje landsberską , tak więc musiałem drugi raz kupować szarą renetę z innego źródła, ale aż tak się nie gniewam na niego , bo się przyczynił do urozmaicenia mojego sadu , tylko że jak kupuję coś to ja najczęściej wiem juz czego chcę , a i tak widzisz dwa razy się nadziałem , średnio licząc 2 drzewka na 50 zakupionych nie zgadzają się mi odmianowo , i co Ty na to? ;:162 :shock: :?

a co do tej maści to nie trzeba smarować całego zraza, ale jeszcze bym na moje oko nadłożył na końcówkach, taką gulkę ,lepiej nadłożyć więcej zwłaszcza że będzie to stało w domu to musisz kontrolować aby od góry nie wysychały zrazy

a co do folii wpadłem na genialny pomysł :idea: , z tego co widzę stosujesz taką jakąś grubą , kawałki chyba jakiś worków, a ja bym ci polecił kupić folię spożywczą taką co kanapki się pakuje, rozwinąć i pociąć na wąskie paski i tymi paskami obwinąć znacznie lepiej przylega poza tym widziałem też w hurtowni papierniczej rolki streczu o szerokości 5 cm , to się dopiero nadaje na takie szczepienia co myślisz o takim obwijaniu, bo ta gruba folia to jakoś mi się nie widzi ona chyba jest za sztywna ?
S_H_A_D
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 670
Od: 7 maja 2010, o 20:50
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: okolice Kielc

Re: Mój sad

Post »

To ja się podłączę do dyskusji o stosowaniu materiałów do szczepienia i polecę (choć jeszcze sam niestosowałem) zachwalany produkt, który jest maścią ogrodniczą, folia i gumką w jednym: http://www.euroflora.pl/tabid/448/Type/ ... fault.aspx
Zwykłe folie też są:
http://www.euroflora.pl/tabid/448/Type/ ... fault.aspx
http://www.euroflora.pl/tabid/448/Type/ ... fault.aspx
Wosk w płynie:
http://www.euroflora.pl/tabid/448/Type/ ... fault.aspx
Ogólnie sporo ciekawych produktów:
http://www.euroflora.pl/SKLEPEshop/tabi ... fault.aspx
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drzewa i krzewy OWOCOWE”