Witam niedzielnie
Wczoraj wieczorem sprawdziłam, czy umiem robić "karczochy".
Nie jest to może perfekcyjne wykonanie, ale wychodzi mi lepiej niż szydełkowanie

Niestety
Takie popełniłam 'jajka'
Fotka pod takim kątem , że widać szpilki

. Normalnie niewidoczne.
Wymyśliłam, że tegoroczne święta w kolorach ziemi z elementami soczystej zieleni.
Oglądałam wiele stron z dekoracjami wielkanocnymi. Zamarzył mi się też wianek brzozowy z piórkami.
Zrobię go, ale nikt mnie dzisiaj nie wygoni na dwór.
Jule, pocieszasz. Dzięki

. Tego mi dzisiaj trzeba, jakoś siadł mi entuzjazm i optymizm po dzisiejszym zimnym i śnieżnym poranku
Prognozy optymistyczne od połowy tygodnia

Oby.
Danuś, czyli u góry generalne wietrzenie pierzyn i poduszek w ramach wiosennych porządków
Wiosny z kolorami mi trzeba.
Śniedek to zakup kwiaciarniany w przypływie chwili (całe 3 zł

).
Myślę, że w woreczkach na dole w lodówce, tam gdzie warzywa też by dały radę. Tak robiłam w poprzednich latach, m. in. z zaworeczkowanymi i cebulami lilii. A może jasny stryszek?
Burza

Może coś się zmieni?
Miłej
Jolu, tak myślisz? Niech już zima ucieka.
Małgorzatko, za kilka dni w takim razie powinny być u nas

.
W pobliżu kilka rezerwatów tych ptaków. Uwielbiam obserwować jak chodzą po polach i łąkach.
Przypominają mi swą sylwetką spracowanych starych ludzi
Agnieszko, arabski ma taki ciemny środek. Myślę, że mój to jakaś odmiana baldaszkowatego.
Miłej niedzieli
