Siberio, o olejkach wiem, ale nigdy nie używałam zapałek, może warto spróbować.

Patrząc na skarpę, widzę
teraz, że nie zawsze w ogrodzie jest coraz lepiej.

Niektóre roślinki rozpanoszyły się za bardzo i wyparły inne.
Mało czasu poświęcałam i trzeba się będzie za to wziąć w tym roku.
Asiu-Goferek,Bardzo dziękuję.

Na wiosnę u mnie widoki -niestety- będą trochę inne.
Moniu, 
schody- moim zdaniem zwyczajne - prowadzą na tarasik i do kuchni. Praktyczne o tyle, że mam widok
na ogród w czasie pichcenia i stoi tam wiadro kompostowe.Nawet je widać.
Zimie już dziękujemy. Rano jeszcze były na trawniku jeziora, krzewy po kostki w wodzie,
ale chyba ziemia nie jest głęboko zamarznięta, bo woda wsiąka.Dobrze, bo się martwiłam, że korzenie pogniją.
