dziękuje bardzoforumowicz pisze:Sadzisz zatem ukośnie

dziękuje bardzoforumowicz pisze:Sadzisz zatem ukośnie
Jest to pewien postęp w uprawie gdyż wielkość plonu jest zdecydowanie większa niż w nasadzeniach nie szczepionych, nie wspominając o kondycji roślin w trakcie upalnego lata. Kiedyś postępem technologicznym była uprawa w podłożach inertnych, a szczepienie to jest niejako kolejny krok w podnoszeniu wydajności.forumowicz pisze: Brak zmianowania i związane z tym nagromadzenie fitopatogenów glebowych jest tu argumentem a nie postęp w uprawie.
Witam wszystkich,od jakiegoś czasu czytam to forum i z wieloma rzeczami się zgadzam ale z tym nie mogę. Dwie rośliny posadzone tak blisko siebie to parę błędów na raz i w mało sprzyjających warunkach (dla wzrostu pomidora ) pewność kłopotów.Po pierwsze rośliny konkurują o światło ,po 2 składniki pokarmowe, wodę . Posadzone w tak niewielkiej odległości przy wietrze będą się o siebie ocierały i w tych miejscach mamy otwartą drogę dla infekcji patogenów. Moim skromnym zdaniem jeżeli nie chcemy szczepić a mamy możliwość podlewania (dożywiania ) codziennie to najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie uprawa w odizolowanym podłożu .Może to być np. plastikowe wiaderko po proszku do prania albo co cokolwiek innego ze świeżą ziemią .Nawiasem mówiąc działkowcy którzy raz posadzili szczepioną roślinę robią to co roku.Dla amatora wystarczy zakup 10 pomidorów ,poprowadzenie na 3 pędy i owoców jest tyle , że cała rodzina ma co jeść.Pomidory szczepione są bardzo silne co za tym idzie mało podatne na choroby (znowu plus -niewiele oprysków ).11krzych pisze:Mnie się podoba metoda zaproponowana przez forumowicz w innym wątku. Zamiast prowadzić na dwa pędy, to sadzimy obok siebie dwa krzaki i prowadzimy każdy na jeden pęd. To nam daje większą plenność niż z jednego krzaka prowadzonego na dwa pędy i nie tracimy na wczesności.
Nie pokręciłem czegoś?
forumowicz pisze:Ciekawy pogląd. Jeżeli puścisz pomidor na 3 pędy, to przecież każdy z tych pędów też żyje swoim życiem, również zagęszcza cały krzak i doi potrójnie pokarm z korzeni i konkuruje z pozostałymi dwoma o światło. Nie rozwodząc się zanadto powiem tak. Ty będziesz miał swoje zdanie a ja....swoje pomidory.
Pozdrawiam
PS. Analogie pewną możemy spotkać w życiu. Wyobraźmy sobie dwie sytuacje. W pierwszej-dwóch wnuczków leserów żyje z babcinej emerytury/ pomidor na II pędy/ a w drugiej- każdy z wnuczków pracuje na siebie. Który układ jest zdrowszy ?.
Moje maximum w ilości gron to 2 pędy po 14 gron każde u odmiany Mamiro (SG) szczepionej Brigeorze.bobek- pisze:Szczepiona roślina ma tak potężny korzeń ,że spokojnie wykarmi te 15 gron
I to jest właśnie istota mojej propozycji dla amatorów sadzenia przy jednym paliku 2 sadzonek prowadzonych każda na jeden pęd.bobek- pisze:Okazało się że owoce z 1 pędowej zacząłem zbierać ok. 10 dni wcześniej.
Ja odpowiadałem Pawcio0086 i to było odnośnie uprawy towarowej.forumowicz pisze:I to jest właśnie istota mojej propozycji dla amatorów sadzenia przy jednym paliku 2 sadzonek prowadzonych każda na jeden pęd.bobek- pisze:Okazało się że owoce z 1 pędowej zacząłem zbierać ok. 10 dni wcześniej.
Pozdrawiam
To zjawisko, że na pomidorze jednopędowym wcześniej dojrzewają pomidory niż na dwupędowym występuje niezależnie od tego jaki charakter ma uprawa ; czy amatorski czy towarowybobek- pisze:to było odnośnie uprawy towarowej.