Gorzatko, a to dopiero sen

To ja mam takiego zacnego sąsiada, no no. Śniegu ani widu na razie, ale w pracy wciąż słyszę rozmowy o zeszłorocznym. Możesz sobie wyobrazić jakie to interesujące

Przedogródek, ano zobaczysz mam nadzieję na własne oczy
Nelu, a bo to schabowy z kapustą zły -przecież to pyszne jedzenie

Takoż mielony. Czosnek niedźwiedzi posadziłam wiosną, zobaczymy czy się przyjmie i rozrośnie w łan
Martuś, och pisać nie pisać, mnie już ręce opadają i czasem nie wiem czy śmiać się, czy płakać

Tym oto sposobem popadam w coraz bardziej bluesowy nastrój, melancholia, smutek jesienny, dzień krótki, ciemno i zimno...Masz rację, wiosny nam trzeba, obojętne jakiej.
