Ślimaki - to nasz wielki problem
- roots23
- 500p

- Posty: 790
- Od: 23 sie 2010, o 16:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Krakowa/Myślenic
Re: Ślimaki cz.I
Niestety już jaj nie ma, bo się skubańce wylęgły... musieliśmy cały worek rozrzucić i każde drewienko ze ślimaków otrzepywać, Oczywiście kaczki zaproszone na wyżerkę, a co zostało na drewnie, zostało przyniesione do domu i spalone

Pozdrawiam wszystkich ogrodników Renata 
- anka22639
- 200p

- Posty: 283
- Od: 8 sty 2012, o 15:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Re: Ślimaki cz.II
Taka luźna myśl : na kilku forach odnośnie ślimaków ludzie pisali że skuteczne są miedziane druty i ogólnie miedź. Wniosek : nikt drutem nie oplącze roślin ale np. preparat Miedzia* n zawiera w składzie miedź więc może opryskać tym rośliny i problem z głowy ? Próbował ktoś? Ja spróbuję w walce z winniczkiem ale dopiero w sezonie
Pozdrawiam Anka
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
-
myszka
- 200p

- Posty: 417
- Od: 9 lip 2011, o 18:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
Re: Ślimaki cz.II
Winniczek to pikuś w porównaniu z tymi czerwonymi.Nawet ponoć bywa pomocny ,bo zjada ich jajka. Możesz je pozbierać i jeszcze zarobisz jak je sprzedasz
Pozdrawiam!!!
- moniczek
- 1000p

- Posty: 1379
- Od: 19 sie 2010, o 17:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ślimaki cz.II
U mnie też jest dużo ślimaków, szczególnie po deszczu wyłażą i wtedy nie ma gdzie postawić nogi na ścieżce...
Na szczęście zauważyłam, że stronią bardzo od miejsc, gdzie leżą igły opadające z iglaków, a tych mam sporo. Wiosną jak wywożę po kilkanaście czasami kilkadziesiąt pełnych taczek igliwia to i tak wszystkiego nie da się wygrabić, więc ślimaczki w miejscach, w których rosną świerki, sosny i jodły się nie pokazują. Część host, które rosną w takich miejscach są piękne przez cały sezon, a nie "obśrupane".
Ślimaki upodobały sobie u mnie głównie studnię oraz zacienione miejsca pod krzewami liściastymi.
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Re: Ślimaki cz.II
My zbieramy i podrzucamy kaczkom sąsiada.
Po prostu się nimi zażerają
Po prostu się nimi zażerają
- anka22639
- 200p

- Posty: 283
- Od: 8 sty 2012, o 15:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Re: Ślimaki cz.II
Jakie środki na ślimaki możecie polecić? Sąsiad ma żywopłot a to jest wylęgarnia tych....
a i mam psa nie chciałabym go ...kiling
Tak myślałam żeby odrutować wszystkie doniczki ale przeraza mnie to
Pozdrawiam Anka
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- tara
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13137
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: Ślimaki cz.II
Sprawdziłam u siebie na hostach - zawsze miałam pogryzione i miałam ich wyprosić ze swojego ogrodu, ale jako podłoże zaczęłam stosować zrębki, grubą korę - szczególnie jednak zrębki myślę ślimaki zdecydowanie wypychają. Ślimaki maja delikatne brzuszki może to jest główna przyczyna, tak mi ktoś podpowiedział.
Ja bym na granicy z sąsiadem usypała ścieżkę zrębkówl]
Ja bym na granicy z sąsiadem usypała ścieżkę zrębkówl]
- anka22639
- 200p

- Posty: 283
- Od: 8 sty 2012, o 15:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kujawsko-Pomorskie
Re: Ślimaki cz.II
Tara jesteś genialna!!! Świetny pomysł i tak jest tam pas - nie wiadomo czego bo trawą tego nazwać nie można bo żywopłot wszystko niszczy i kora swobodnie może sobie leżeć ale sposób z Ślimakolem również spróbuje tak w razie czego bo boję się o moje truskawki, aksamitki, zioła........ Może ktoś jeszcze ma jakieś genialne pomysły?
Pozdrawiam Anka
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
Polecam coś na i o grillu http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 58&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- tara
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13137
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: Ślimaki cz.II
Aniu popatrz lepiej za zrębkami one są ostrzejsze, ja mam na dole zrębki, teraz wiosna bedą ścinać i w rowach będą leżeć, my tak robimy w worki i na działkę.
Ślimakol też jest dobry ale to kiedy już się pojawiają, jedna tylko wada pełno potem śliny.............
Ślimakol też jest dobry ale to kiedy już się pojawiają, jedna tylko wada pełno potem śliny.............
Re: Ślimaki cz.II
Powiem Wam, że jak w 2010 roku miałam plagę tych bezskorupnych pomarańczowo-brązowych - tak w roku 2011 widywałam je sporadycznie. Dlaczego?
Cały sezon 2010 zawzięłam się- wychodziłam rano i wieczorami po kilka razy na obchód terenów mojej działki na których pojawiały się potwory i po prostu zbierałam je do słoika. Wieczorami, jak wyłażą - chodziłam z latarką.
Sprawdziłam w których miejscach włażą na działkę. Odizolowałam połaciami kory na których rosną mało atrakcyjne dla nich krzewy.
No i - wiosną 2011 utwardzili ulicę , która biegnie wzdłuż mojej działki. Utwardzili tłuczniem granitowym. Twarda, ostrawa powierzchnia bez roślinności- to jest to czego ślimaki nie lubią.
Stworzyła mi niezłą granicę.
A zbierając ślimaki z działki nie pogardziłam też wstężykami, których domeną jest trzaskanie pod butami gdy tylko zagości minimum wilgoci. No i chyba mi mało jajeczek złożyły ;)
Wstężyki wynosiliśmy do pobliskiego lasu, a te bezskorupne miały rózne losy ;)
Zbieranie ślimaków tak mi weszło w krew, że pod domem stoi na stałe wiaderko z pokrywką i co tylko zobaczę gdzieś ślimaka- ląduje u kolegów. Nie odpuszczam żadnemu ;)
A co dwa dni spacer do lasu z wiaderkiem- nikomu nie zaszkodzi. W lesie za to mają o wiele więcej naturalnych wrogów i może posłużą komuś na obiadek ;)
Cały sezon 2010 zawzięłam się- wychodziłam rano i wieczorami po kilka razy na obchód terenów mojej działki na których pojawiały się potwory i po prostu zbierałam je do słoika. Wieczorami, jak wyłażą - chodziłam z latarką.
Sprawdziłam w których miejscach włażą na działkę. Odizolowałam połaciami kory na których rosną mało atrakcyjne dla nich krzewy.
No i - wiosną 2011 utwardzili ulicę , która biegnie wzdłuż mojej działki. Utwardzili tłuczniem granitowym. Twarda, ostrawa powierzchnia bez roślinności- to jest to czego ślimaki nie lubią.
Stworzyła mi niezłą granicę.
A zbierając ślimaki z działki nie pogardziłam też wstężykami, których domeną jest trzaskanie pod butami gdy tylko zagości minimum wilgoci. No i chyba mi mało jajeczek złożyły ;)
Wstężyki wynosiliśmy do pobliskiego lasu, a te bezskorupne miały rózne losy ;)
Zbieranie ślimaków tak mi weszło w krew, że pod domem stoi na stałe wiaderko z pokrywką i co tylko zobaczę gdzieś ślimaka- ląduje u kolegów. Nie odpuszczam żadnemu ;)
A co dwa dni spacer do lasu z wiaderkiem- nikomu nie zaszkodzi. W lesie za to mają o wiele więcej naturalnych wrogów i może posłużą komuś na obiadek ;)
Pozdrawiam.
- grosik
- 200p

- Posty: 320
- Od: 30 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: powiat cieszyński
Re: Ślimaki cz.II
Oliwka uważaj z tym dokarmianiem kaczek sąsiada ślimakami - małe kaczuszki mogą się nimi udusić .... buuuu a szkoda by było, żeby z powodu tak znienawidzonych przez nas ślimaków zdechło jakieś słodkie żólciutkie kaczątko 
Pozdrawiam ciepło, Gosia ;)
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Re: Ślimaki cz.II
No coś Ty!
Dajemy tylko dorosłym, żadnym tam maluchom
Dajemy tylko dorosłym, żadnym tam maluchom
- Yvona
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1557
- Od: 31 sie 2011, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin/ Zachodniopomorskie
Re: Aksamitka - królowa jednorocznych
Ja w tym roku widziałam u siebie tylko 3 ślimaki, w tym jednego dzisiaj, który w dodatku mnie straaaaaaaaaaaaasznie wystraszył...PASKUDA


Trzeba być szalonym, żeby za własne pieniądze katować się w górach...
Trzeba być głupim by tego nie robić.
Trzeba być głupim by tego nie robić.
- Pauzalka
- 500p

- Posty: 587
- Od: 15 wrz 2006, o 09:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aksamitka - królowa jednorocznych
U mnie się panoszą takie długie, rude i jest ich sporo. Zjadły mi nie tylko aksamitki, wszędzie są dziury aaa 
Mój ogród.
Pauzalka
Pauzalka
-
Jerome
- 100p

- Posty: 198
- Od: 30 sie 2012, o 19:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Brandenburgia
Re: Ślimaki cz.II
Ja tez mialem utrapienie z tymi nagimi. Co sie nakombinowalem to moje a i tak hosty, dalie i canny nie mialy szans. Natomiast lilie mnie dobily. Wlazil taki po lodydze do göry i zjadal päczki kwiatowe, no sobie przysmak wynalazly.
To co sie dzialo na zagonkach warzywnych to juz w ogöle makabra.
Jakos w polowie lata znajomy polecil mi srodek firmy COMPO. Takie male niebieskie granulki, odporne na deszcz i wilgoc. Paczka na 1500 m2 teoretycznie, ale walnälem calosc na 800 m. Pierwszego dnia juz byly setki martwych, najwiecej na komposcie i trawniku. Kolejnego dnia jeszcze wiecej. Fajnie bylo przez trzy dni, potem smröd nie do zniesienia. Cale szczescie wybylismy na tydzien do Polski po tej hekatombie, co prawda Zeus mial gdzies tä ofiare, ale przez jakis miesiäc byl spoköj. Powtörzylem calä operacje jeszcze raz i na razie jest O.K. Ale lyse badyle lilii wkurzajä znakomicie. W nastepnym roku zaczne tepic od wiosny.
To co sie dzialo na zagonkach warzywnych to juz w ogöle makabra.
Jakos w polowie lata znajomy polecil mi srodek firmy COMPO. Takie male niebieskie granulki, odporne na deszcz i wilgoc. Paczka na 1500 m2 teoretycznie, ale walnälem calosc na 800 m. Pierwszego dnia juz byly setki martwych, najwiecej na komposcie i trawniku. Kolejnego dnia jeszcze wiecej. Fajnie bylo przez trzy dni, potem smröd nie do zniesienia. Cale szczescie wybylismy na tydzien do Polski po tej hekatombie, co prawda Zeus mial gdzies tä ofiare, ale przez jakis miesiäc byl spoköj. Powtörzylem calä operacje jeszcze raz i na razie jest O.K. Ale lyse badyle lilii wkurzajä znakomicie. W nastepnym roku zaczne tepic od wiosny.
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 15&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;

