Jak czytam różne wypowiedzi o różach, to dochodzę do wniosku, że ja jestem w stosunku do nich bardzo mało wymagająca, Nie przeraża mnie za bardzo plamistość (przywykłam), nie żądam wielkiej ilości kwiatów, nie domagam się nawet nieprzerwanego kwitnienia ... Oczekuję tylko, że kwiaty, ktore moje roze wydadzą, będą naprawdę piękne. Jedynie nie spełnienie tego warunku przynosi mi rozczarowanie ... I oczywiście choroby, ktore mogą różę przyprawić o śmierć
Chyba mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwą
różofilką ;)
