Grażynko i ja bardzo bym chciała....ale to bardzo niepewne, czy się uda.....ale spróbować zawsze warto
Gosiu sporo jest odmian chryzantem zimujących....chociaż nie tak łatwo je kupić, przeważnie trafia sie na te jednoroczne....
Andrzejku dziękuję

Biegnę obejrzeć twoje chryzantemy
Grażynko u mnie jest podobnie , też narzędzia walają sie wszędzie......mimo, że mam 3 sekatory, z czasami nie potrafię znaleźć żadnego .....ale to dlatego, ze często przerywam prace na chwilę, żeby niedługo do niej wrócić, wszystko czeka......i nie udaje mi się to......a narzędzia sobie leżą czekają, ja robię coś innego
100krotko ja bardzo lubię wiklinę ....i w ogrodzie i w domu.....każdego roku staram sie dokupić jakieś kosze.....w tym padło na wiszące

....ale jeszcze mi brakuje , sporo muszę dokupić....
Na Bugu często są organizowane spływy kajakowe.....więc wszystko możliwe
Aguś dziękuję, już lepiej

Wcześniej były inne kompozycje przy kuferku, teraz przyszedł czas na chryzantemki ....
Małgosiu jeśli chryzantemki są zimujące to udałoby sie im przetrwać i po wysadzeniu do ogrodu i po przechowaniu w chłodnej piwnicy.....ale jeśli nie zimujące, to większą szansę mają w pomieszczeniu, gdzie nie ma mrozu. Ja je po prostu, po obcięciu pędów wniosę w donicach do piwnicy, .....a co wyjdzie....zobaczymy.....
Zytuś zaraz poczytam u Ciebie o tym warzywku, jest naprawdę bardzo ciekawe
Maju jakbyś kiedyś wyruszyła w te strony to bardzo zapraszam
Basiu ja do beczułki wstawiam donice z różnymi roślinami.....traktuję ją jako osłonkę.....w tym roku były w niej chryzantemki i sanwitalia , w zeszłym jesienią wrzosy....teraz stoi jako dopełnienie kompozycji chryzantemowej
Grażynko masz rację, lepiej kupić jakieś trwalsze roślinki....ale ja nie potrafiłam się oprzeć.....uwielbiam chryzantemy.......chociaż zamiast nich powinnam poszukać zimujących....byłą by dużo większa korzyść....ale będę szukała od wiosny
Dorotko, no niestety te chryzantemki coraz trudniej przechować....kiedyś u mnie sporo ich zimowało i pięknie rosły i kwitły w ogrodzie przez lata....ale teraz one coraz delikatniejsze, nastawione na jeden sezon....ale spróbować zawsze warto
