Jacku, jeżeli dałeś ten kompost na spód, to faktycznie, może przyczynił sie do gnicia dalii ...
Czytałam, że takim nieprzerobionym do końca kompostem mozna ściółkować rosliny.
Nasionka floksa podzieliłam sprawiedliwie i dla Ciebie też odłozyłam. Jeżeli nie chcesz teraz, to zatrzymam go do wiosny, może się jeszcze namyslisz ;)
Asiulek, nie pamiętam już co Ci dałam, ale dedukuję, że mógł to być jeszcze estragon i hyzop. Na pewno dostałaś hyzop, bo on sie mocno wysiewa i mam go sporo

Jest generalna zasada, że zioła do suszenia ścina się tuż przed kwitnieniem, w słoneczne dni, bo wtedy mają najwięcej aromatu. Na bieżący uzytek można ścinać cały sezon, wedle potrzeb.
Z melisy na bieżąco najlepiej skubać po kilka listków, nie ścinając łodyg
Beatko, też się cieszę, że fioletowa zdążyła, martwię się tylko, że złocista może nie zdążyć ...
Nelka, bo to jest ten Twój kosmos! Nazywa się meksykański?
Miałam Ci właśnie pisać, jakim powodzeniem cieszy się Twój kosmos, ale wczoraj weszłam tylko do swojego wątku i ... padłam
Szkoda, że nie napisałaś wczoraj, bo dziś właśnie wysłałam nasiona dla Ciebie i Ani (na Twój adres).
Byłabym dołozyła kosmos
Izulku, u mnie przymrozki chadzają bardzo krętymi ściezkami
Najpierw załatwiły dziwaczki, nie ruszając niczego innego. Potem zmiotły aksamitki i zwarzyły liscie hortensjom i niektórym hostom,za to oszczędzając kilka krzaczków tytoniu. O dziwo! - róże
i chryzantemy jeszcze się trzymają i nawet różowa zaczyna kwitnąć! Tylko złocista stoi w miejscu jak zaklęta i ... czarno to widzę
