Ido. Same korzyści z jeżyn: można osłonic się od wścibskiego sąsiada ładna ściana zieleni i tyle owoców. Nie wyobrażam sobie ogrodu w którym nie byłoby owoców. Zawsze to przyjemnie jak w każdej chwili jest coś do skubnięcia.
Widziałem ognika rozpiętego na kratownicy przy scianie o owocach w dwu kolorach. Wyglądało pięknie.
Aguś. Kosztuje to trochę trudu ale za to odwdzięczą się smacznymi i wartościowymi owocami.
Trzeba zaznaczyć że na razie nie są masowo atakowane przez szkodniki. Wprawdzie szpeciel jeżynowy
może trochę zdeformować owoce ale jak do tej pory występuje sporadycznie.
Tej z kolcami to nie znam ale jak bardzo kolczasta to nie wato się poświęcać jak są inne też dobre.
Miałem malinojeżynę o owocach nawet 4 cm ale o takich kłujących pędach,że zrezygnowałem z jej uprawy.
Dziękuję za zaproszenie na przyszłą degustacje ale z mojej strony to był żart a nie wpraszanie się.
Niemniej jednak miło mi i dziękuję.
Elu. Cieszę się,że odwiedziłaś moje skromne włości.
Fuksja Magellana w czasie spotkania to pewnie dopiero z ziemi wyrastała ale zadbałem o to i mam w doniczkach ukorzenioną wiec wszystko na dobrej drodze...........
Nie dziwię się,że nie możesz skojarzyć tego miejsca z kannami, bo one też były w tym czasie małe.
Nic innego nie wypada jak odświeżyć wspomnienia tu u nas na nowo. Zapraszam póki ciepło z całą Rodzinką -to tylko godzina drogi.
Witam Bernadetko.
Dziękuję, że nie zapominasz o moim ogrodzie i ciszę się,że znajdujesz w nim jeszcze coś interesującego.
Serdecznie pozdrawiam
Ewuniu, Aniu.
Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy Was gościć wraz z Zosieńką Mireczką i Edwardem. Tak rzadko tu można spotkać tak sympatycznych ludzi. Szkoda,że te chwile trwają tak krótko ale za to piękne słoneczko nas rozpieszczało czego nie można powiedzieć o komarach.
Dziękujemy za zaproszenie.
To mała migawka z kameralnego spotkania z Zosią, Mireczką,Anią Ewą i Edwardem
