Iwonko dziękuje za odpowiedź

, na razie wysadzę tą całkiem zieloną, ciapata dość mała jeszcze i nie ma za bardzo jakpodzielić to mi jej szkoda. Zauważyłam że lepiej wygladają na zewnątrz, mama wyniosła swoje na balkon i nabrały ładniejszego koloru, te w mieszkaniu takie brzydkie, jasno zielone się zrobiły, widocznie powietrze im służy
Aniu bilbergia dzisiaj wygląda rewelacyjnie,pojawił się już fioletowy język, pieknie wygląda,

niestety aparat na wakacjach i nie mogę zdjęć zrobić, córka niby zostawiła mój ale kartę z niego wyciągnęła

i mam sobie robić

ale jutro już wraca to pstryknę, Co do paprotek to te są już wiekowe, co jakiś czas odradzają się jak feniks z popiołów by po jakimś lepszym czasie pozrzucać wszystko co zielone i stoją wtedy takie brązowe wredoty

rosną w sypialni na oknie zachodnim, nie wiem jak teraz będzie bo przestawiłam je na kwietnik od strony południowej, na razie jest ok ale nie ma słońca to nie mają więcej światła ani za gorąco zobaczę jak przyjdą upały ( a przyjdą???)
Krysiu dreptam, dreptam, jeszcze zapobiegawczo zawiążę czerwoną kokardkę bo wczoraj u M był kolego i pochwalił kwiatuszki, oby nie urzekł
Dorotko
Agnieszkodziękuję

pilnuj, pilnuj i oberwuj
Celinkoowszem kolorek ładny,kwiatuszki o wiele mniejsze od tej ciemno bordowej, i nie ma żadnego zapachu

a tak bym chciała żeby chociaż jeden choć troszeczkę pachniał
Iwonko u bilbergi z różowego przykwiatu wyglądają już zielonkawe języczki z niebieskimi " czymśtam" czyli kwiat w pełni rozkwitu

jeśli coś z niego kapie to bezpośrednio na podłogę,nić nie stoi pod nią. W czasie kwitnienia awansowała i dostała miejsce honorowe na kwietniku

Jutro postaram się zrobić zdjęcia o ile aparat wróci o rozsądnej porze
