Basiu, na pierwszym zdjęciu Lea Renaisance, wspaniale pachnąca, bardzo długo trzyma kwiaty. Cudowna, zakochałam się w niej.
Druga to Baronesse, omyłkowa od B. zakupiona jesienią jako Bonita R. Piekny kolor, kwiaty też bardzo trwale, dobrze sobie radzą w deszczu, przekwitając jaśnieje, nie śmieci. Niestety nie pachnie. Rośnie na razie zwarto, wszystkie pędy na jednej wysokości.
Musiałam ja przesadzić i troszkę pospuszczała główki kwiatów, więc obciachałam co cięższe kwiaty, tym bardziej, że u nas cały czas pada więc i tak nie nacieszę się nimi w ogrodzie. mam nadzieje, że nic jej nie będzie po tej przeprowadzce
Aga, oj tak, widać ją z daleka. Niby takie "kolorowe" kwiatki mi sie nie bardzo, ale ta jest naprawdę urocza. W rzeczywistości bardziej niz na zdjęciach. jak sie rozrośnie będzie super.
Ciekawostka, kupiona w Boguchwale (a może to już Rzeszów?) w takim centrum ogrodniczym przy restauracji "Pod Skrzydłami" Mieli fajne różyczki w doskonałych cenach, i hortensje bukietowe na pniu i parę innych ciekawych roślinek
Dalej pada

juz nie ma siły, kiedy wreszcie wyjdzie słoneczko
Różyce biedne, pospuszczały głowy, Liliowce nasiąknięte jak ścierki, tylko ślimaki sie cieszą
Chopin, pierwszy pąk. Biedaczek ledwie przeżył zimę
