Monika, dziękuję bardzo Mi zarówno surfinie jak i petunie bardzo się w tym roku spodobały Od przyszłego będzie ich u mnie znacznie więcej...na pewno Aguśka, to co nic się nie chwalisz... ;) Trzeba oblać taka okazję Co do moich różyczek, to ani czerwona, ani angielska nie pachną. Nadrabiają jednak swoją niesamowitą urodą A jeśli chodzi o rabatę różana, to dam ci znać kiedy będziemy jechać do tej znajomej. Tam się róż naoglądasz, ze hoho... Dopiero będziesz miała mętlik w głowie Małgoś, myślę że i Twoje szałwie ruszą do góry Trzymam kciuki za kwiaty, niech szybko rozkwitają A różyczki specjalnie dla Ciebie wklejone ;)
Małgosiu, właśnie się chwalę, bo to dziś te prace miały miejsce ;) w związku z tym zasięgam porady u znajomej forumowiczki w kwestii róż... nie wystarczy mi argument 'bo mi się podoba', żeby kupić dany egzemplarz... dlatego cenne jest czyjeś, także Twoje, doświadczenie pięknych róż u Ciebie tyle!
ps. moje szałwie od Ciebie już szaleją
ANDZIU ta zółta NN z czerwonymi pąkmi może to byc Artur Bell .W trakcie przekwitania kwiaty robią sie jaśniejsze aż do białego . Czerwona śliczna angielka również . Kolorowy ogród to pełnia radości
Aguś, to super Wiem jak was wkurzał ten rozpruty podjazd Twojej rabatki różanej nie mogę się doczekać ;) Oczywiście w miarę możliwości postaram się pomóc w czym się da (nawet w przygotowaniu, dzwoń jakby co... ;) ) A z szałwii jestem bardzo zadowolona, tym bardziej że i te które podarowałam innym ładnie rosną W przyszłym roku będą jeszcze ładniejsze, bo popikuje wcześniej. Już wiem ze z tym nie można czekać Haniu, dzięki Musze tu napomknąć, że to po części "Twoja wina", ten mój bzik ogrodniczy Jadziu, to faktycznie może być Artur Bell. Moja znajoma "od róż" też jest tego zdania ;) Więc chyba kolejna nn rozpoznana Zostaje jeszcze czerwona, biała i angielka ;)
Malgosiu, dół na froncie i rozwalony prze pół roku podjazd może zdołować... ale teraz chodzę uskrzydlona, że udało się to już zamknąć, uporządkować... teraz zostanie 'tylko' wybrać coś na rabatę różaną... chyba dodam też do nich hortensje.
Twoje bylinowe rabatki zachwycają, na żywo jeszcze intensywniej podoba mi się też trzmielina i iglaczki na jałowcowej rabacie
głaski dla Nutki!
Aguś, rabatki bylinowe pozostawiają jeszcze póki co sporo do życzenia ;) Brakuje na nich "ciągłości kwitnienia" No ale pracuje nad tym i przyszły sezon zapowiada się już bardziej kolorowo ;)
A to lilie...tak dla ożywienia dzisiejszego pochmurnego wieczoru ;)
MAŁGOSIU zobacz czy czasem Twoja czerwona to nie jest czasem HEIKE a ta angielska tak oglądałam moze Giardina http://www.roses.webhost.pl/tag/evers/ albo Eglantyna. Na tym blogu również znajdziesz Heike . Piękne lilijnki a mnie w domu również pod nosem pachnie trąbkowa
Dzisiaj faktycznie było bardzo pochmurno, ale dzięki temu nadrobiłam kilka wątków forumowych.
Inaczej nie miałabym czasu na wędrówki po nich.
Dzisiaj był pierwszy weekend kiedy jestem w domu i to bez gości.
No i ta pogoda. Trochę odpoczęłam nareszcie. Ale jutro mogłoby już nie padać.
Nowa rabata czeka
Andrzejku, to prawda, że już dużo rośnie na rabatkach. No ale prawda tez jest, że większość tych kwiatów kwitnie niemalże równocześnie. Musze na tym popracować jeszcze. Jadziu, zaraz sobie przejże te różyczki. Zobaczymy może trafiłaś z nazwami...zobaczymy Ja tam nie znam się jeszcze na różyczkach, no ale mam nadzieję ze z roku na rok będzie coraz lepiej A lilijki są przeurocze...wszystkie Gosiu, oj pogoda nas nie rozpieszcza od jakiegoś tygodnia już Mogło by faktycznie już nie padać. Pracy wo ogrodzie cała masa, łącznie z koszeniem trawy ;) Ja ostatnio...jak nigdy...mam "zawalone" weekendy ;) Dlatego zaległości na forum mam coraz większe, no ale kiedyś nadrobię...obiecuje ;)
A teraz kilka fotek z dzisiejszego dnia Nie można dawać się paskudnej pogodzie...dlatego ja poszłam na obchód do ogrodu, a w nim napotkało mnie kilka niespodzianek
Niedługo zakwitnie żółty liliowiec
Róże dzielnie wypuszczają nowe pąki
Zakwitł w końcu, wyczekiwany przeze mnie kwiatuszek na tarasie
Hortensja coraz ładniejsza ;)
Rabatka jałowcowo-bylinkowa się rozrasta ;)
Mieczyki już wielkie...
...i zaczynają kwitnąc (ten jest pierwszy)
Moje żuraweczki, choć mikroskopijnych rozmiarów, ale maja się dobrze ;) (choć nie daje im za wielkich szans )
Dzwonek karpacki w końcu zakwitł
Jest tez pąk na maku, który musiał się sam wysiać ;) Niedawno go zauważyłam
Szałwia omączona, coraz większa i ładniejsza
A na koniec, moja szkółka cisowa
Małgosiu droga, Twój ogród pięknieje w oczach, z dnia na dzień coś nowego rozkwita, a rośliny w ogóle rosną Ci jak na drożdżach... widać, ze je kochasz i tworzysz im doskonałe warunki do wzrostu...
zdjęcia mistrzowskie, zwłaszcza to z kroplami wody na liściu
ps. chyba zapomniałam wsadzić wiosną cebule mieczyków!