Ogródek Gosi cz. 4
-
- 1000p
- Posty: 2982
- Od: 9 mar 2010, o 10:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Ogródek Gosi cz. 4
To ja też jestem chętna na spotkanie.
Pozdrawiam Monika
Zapraszam do mojego ogrodu
Zapraszam do mojego ogrodu
- Isia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2938
- Od: 27 maja 2007, o 17:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosia wybyła z Tamaryszkiem w Lubelskie rejony wraca w niedzielę 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3833
- Od: 29 gru 2009, o 18:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Krakowa okolice
- Kontakt:
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Ale fajnie
Wróci Goś, to opowie co widział

Wróci Goś, to opowie co widział

- majka300
- 1000p
- Posty: 2204
- Od: 21 sty 2010, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pleszew Wielkopolska
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosiu różyczki cudne
w każdym wątku róże już nie mogę normalnie ogarnia mnie różana choroba
i znów nie wytrzymam 





"Żeby ujrzeć piękno i umieć się nim wzruszyć, Pięć zmysłów to za mało, do tego trzeba duszy..."
Mój mały świat
cz.1, cz. 2
Zapraszam
Mój mały świat

Zapraszam

- pamelka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7280
- Od: 30 gru 2009, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Margosiu, czy juz szczęśliwie do domu dotarłaś
zmęczona, ale szczęśliwa
Mam nadzieję, że wycieczka się podobała
i dziękuję za przemiłe towarzystwo
Sprawdzę w poniedziałek buczka, bo mam wieeelki dług
a jak u mnie nie ma poszukam 


Mam nadzieję, że wycieczka się podobała


Sprawdzę w poniedziałek buczka, bo mam wieeelki dług


-
- 1000p
- Posty: 2982
- Od: 9 mar 2010, o 10:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosia pochwal się zakupami i wrażeniami z wyjazdu
Pozdrawiam Monika
Zapraszam do mojego ogrodu
Zapraszam do mojego ogrodu
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 25223
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Isia, miała rację.
Byłam razem z Izą Tamaryszkiem w okolicach Lublina.
Wyjazd wyjątkowy, bo nie dosyć, że ogrodowy, to w dodatku mój pierwszy tak długi samotny od urodzenia syna.
Opisać to trudno, bo działo się dużo.
Poznałam Vitę, Pamelkę, Lawendę i Atram.
Czas upłynął w tempie ekspresowym.
Nawet nie zdążyłam żadnego zdjęcia zrobić.
Dość powiedzieć, że wstawałyśmy bladym świtem, kładłyśmy się spać późną nocą.
Zmęczona, ale szczęśliwa.
Zakupy też były, ale skromne w porównaniu i zakupami Izy. Ja i tak miałam nic nie kupować. No ale złamałam się.
Chciałam podziękować dziewczynom za spotkanie. Obwiozły nas po najlepszych szkółkach
Szczególne podziękowania dla Vity, która ugościła nas u siebie.
Asiu, ja zwróciłam właśnie uwagę na tę zmienność już w OB. Tam była mniej wybarwiona na różowo.
Jacku, masz rację. W dodatku ta róża ma u mnie najładniejszy pokrój, najobficiej kwitnie. To zdjęcia sprzed 4 dni. Teraz już dużo więcej pączków rozwiniętych. W dodatku kwitnie nieprzerwanie prawie do mrozów.


Halinko, niestety nie mam na razie jego zdjęcia. Możę jutro mi się uda je zrobić.
Elu, Adventure nie pachnie. Jak mnie nie było też popadało i to chyba porządnie, bo ziemia nadal wilgotna
Monia, ok. Jak będzie spotkanie to dam znać.
Adventure jest u mnie od niedawna. Za dużo nie mogę powiedzieć na jej temat, ale już wiem, że chyba będę z niej zadowolona. Naprawdę trzyma długo kwiat. Nie gubi płatków. Po prostu trzeba obciąć jej kwiat jak wygląda już nieciekawie. Zrobiłam to dzisiaj po przyjeździe mimo, że miała wszystkie płatki. Po prostu kwiat był już nieładny. Miała go około 2 tygodni. Muszę zaznaczyć sobie kiedy otworzy się następny pąk.
No i jest to jedna z nielicznych róż u mnie, która rozwija bardzo dużo nowych przyrostów. Reszta róż stoi w miejscu.
Muszę mieć naprawdę kiepską ziemię.
Monia (Soczewka), bez Ciebie nie może być spotkania
Co kupiłam?
Ja niewiele
Jakies 3 iglaczki (oczywiście nazw zapomniałam spisać), kilka trawek, białą jeżówkę, białą azalię japońską City, białe epimedium,
Isiu, dziękuję, że zostawiłaś wiadomość za mnie.
Jak wiesz ja byłam zbyt przejęta.
Izuś, za dużo pisania by było. Powiem tylko, że było bardzo dużo wrażeń. No i słyszałam o Twoich planach podróżniczych.
Pozazdrościć
Maju, ja pochwalę się, że będąc na szkółkingu oparłam się kilku różyczkom. Zaczynam powoli ograniczać różane zakupy.
Jolu, nie szukaj tego buczka. Nie masz żadnego długu. Taki miałam kaprys
Jestem faktycznie zmęczona, ale czuję niedosyt, bo tempo było zbyt szybkie i nie pozwoliło delektować się szkółkingiem no i praktycznie wcale nie pogadałyśmy.
Jeszcze raz apeluję. Nie szukaj. Powojnik nie był drogi, a buczek kosztuje dużo więcej. W sierpniu pewnie pojadę do Szmita. Tam pewnie będzie.
Byłam razem z Izą Tamaryszkiem w okolicach Lublina.
Wyjazd wyjątkowy, bo nie dosyć, że ogrodowy, to w dodatku mój pierwszy tak długi samotny od urodzenia syna.
Opisać to trudno, bo działo się dużo.
Poznałam Vitę, Pamelkę, Lawendę i Atram.
Czas upłynął w tempie ekspresowym.
Nawet nie zdążyłam żadnego zdjęcia zrobić.
Dość powiedzieć, że wstawałyśmy bladym świtem, kładłyśmy się spać późną nocą.
Zmęczona, ale szczęśliwa.
Zakupy też były, ale skromne w porównaniu i zakupami Izy. Ja i tak miałam nic nie kupować. No ale złamałam się.

Chciałam podziękować dziewczynom za spotkanie. Obwiozły nas po najlepszych szkółkach
Szczególne podziękowania dla Vity, która ugościła nas u siebie.

Asiu, ja zwróciłam właśnie uwagę na tę zmienność już w OB. Tam była mniej wybarwiona na różowo.
Jacku, masz rację. W dodatku ta róża ma u mnie najładniejszy pokrój, najobficiej kwitnie. To zdjęcia sprzed 4 dni. Teraz już dużo więcej pączków rozwiniętych. W dodatku kwitnie nieprzerwanie prawie do mrozów.


Halinko, niestety nie mam na razie jego zdjęcia. Możę jutro mi się uda je zrobić.
Elu, Adventure nie pachnie. Jak mnie nie było też popadało i to chyba porządnie, bo ziemia nadal wilgotna

Monia, ok. Jak będzie spotkanie to dam znać.
Adventure jest u mnie od niedawna. Za dużo nie mogę powiedzieć na jej temat, ale już wiem, że chyba będę z niej zadowolona. Naprawdę trzyma długo kwiat. Nie gubi płatków. Po prostu trzeba obciąć jej kwiat jak wygląda już nieciekawie. Zrobiłam to dzisiaj po przyjeździe mimo, że miała wszystkie płatki. Po prostu kwiat był już nieładny. Miała go około 2 tygodni. Muszę zaznaczyć sobie kiedy otworzy się następny pąk.
No i jest to jedna z nielicznych róż u mnie, która rozwija bardzo dużo nowych przyrostów. Reszta róż stoi w miejscu.
Muszę mieć naprawdę kiepską ziemię.
Monia (Soczewka), bez Ciebie nie może być spotkania

Co kupiłam?
Ja niewiele

Jakies 3 iglaczki (oczywiście nazw zapomniałam spisać), kilka trawek, białą jeżówkę, białą azalię japońską City, białe epimedium,
Isiu, dziękuję, że zostawiłaś wiadomość za mnie.
Jak wiesz ja byłam zbyt przejęta.

Izuś, za dużo pisania by było. Powiem tylko, że było bardzo dużo wrażeń. No i słyszałam o Twoich planach podróżniczych.
Pozazdrościć


Maju, ja pochwalę się, że będąc na szkółkingu oparłam się kilku różyczkom. Zaczynam powoli ograniczać różane zakupy.
Jolu, nie szukaj tego buczka. Nie masz żadnego długu. Taki miałam kaprys

Jestem faktycznie zmęczona, ale czuję niedosyt, bo tempo było zbyt szybkie i nie pozwoliło delektować się szkółkingiem no i praktycznie wcale nie pogadałyśmy.

Jeszcze raz apeluję. Nie szukaj. Powojnik nie był drogi, a buczek kosztuje dużo więcej. W sierpniu pewnie pojadę do Szmita. Tam pewnie będzie.
- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 15606
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Oj Gosiu,zazdroszczę tak wspaniałego spotkania.W sierpniu też chętnie wybrałabym się do Szmita,ale nie wiem czy będę miała z kim, bo ja bez prawka jestem.
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 25223
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosiu, może Bozenka też by się wybrała?
Nie jestem pewna tego wyjazdu, to zbyt odległy termin nawet jak na mnie
Nie jestem pewna tego wyjazdu, to zbyt odległy termin nawet jak na mnie

- Alania
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10449
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosiu, masz śliczne rózyczki 

- Alionuszka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5765
- Od: 16 cze 2009, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Małgosiu spotkanie się udało...zawsze się udają ...z takimi dziewczynami ...czy z Lublina ,czy ze Śląska...
Byłaś w regionie różanym i nie skusiłaś się na żaden krzaczek...? 


Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Ogródkowe rozmaitości
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2749
- Od: 13 lip 2009, o 20:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Witaj Gosiu! Dziękuję za wspólną wyprawę i przemiłe towarzystwo ! Obiecuję opiekować się Twoimi roślinkami. Swoich jeszcze nie posadziłam , tylko lilowca. Ojej, pisząc to zadałam sobie pytanie - co z Twoim liliowcem...?! Czy Ty go zabrałaś...? Czy zapomniałyśmy podzielić kępę...?!
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3833
- Od: 29 gru 2009, o 18:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Krakowa okolice
- Kontakt:
Re: Ogródek Gosi cz. 4


Oj, pamiętam to oszołomienie i zmęczenie


- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 15606
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Gosiu,nie sądzę,żeby Bożenka wybrała się gdziekolwiek,ona ostatnio nie ma czasu na forum, w ogóle juz tu nie bywa.
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 25223
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogródek Gosi cz. 4
Monia, niektóre mam ładne, ale gdzie mi tak do Twojej kolekcji
Nelu, no właśnie miało być też spotkanie z dziewczyną ze Śląska. No i co?
Zmiana planów?
Nie skusiłam się na różyczki bo naprawdę nie mam już miejsca na rabatach,a w dodatku zamówiłam jeszcze róże u Sipa.
Na nowe rabaty jak wiesz na razie brak zgody.
Izuniu, to ja dziękuję za to, że chciałaś mnie ze sobą zabrać. Na pewno opieka będzie w sam raz.
Cieszę się na kolejne spotkanie.
Izuś, prawda, że ten niedosyt jest wręcz nie do zniesienia
Z Izą byłam przez 24 godziny na dobę przez 3 dni. I to było mało.
Przynajmniej dla mnie. Tyle tematów jeszcze do omówienia.
Gosiu, a Ty widujesz sie z Bożenką. Pewnie ma dużo pracy przy swoim nowym zajęciu.
Jak to Iza mówi kilka zdjęć na dobranoc.


Geisha


Nina Weibull


Nelu, no właśnie miało być też spotkanie z dziewczyną ze Śląska. No i co?
Zmiana planów?
Nie skusiłam się na różyczki bo naprawdę nie mam już miejsca na rabatach,a w dodatku zamówiłam jeszcze róże u Sipa.
Na nowe rabaty jak wiesz na razie brak zgody.
Izuniu, to ja dziękuję za to, że chciałaś mnie ze sobą zabrać. Na pewno opieka będzie w sam raz.

Cieszę się na kolejne spotkanie.
Izuś, prawda, że ten niedosyt jest wręcz nie do zniesienia

Z Izą byłam przez 24 godziny na dobę przez 3 dni. I to było mało.
Przynajmniej dla mnie. Tyle tematów jeszcze do omówienia.
Gosiu, a Ty widujesz sie z Bożenką. Pewnie ma dużo pracy przy swoim nowym zajęciu.
Jak to Iza mówi kilka zdjęć na dobranoc.


Geisha


Nina Weibull
