moje ekologiczne pomidorki
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 3
- Od: 12 lut 2011, o 14:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
moje ekologiczne pomidorki
dzisiaj wsadzilam pomidorki w ilosci 36 pod folie i 20 do gruntu. Ciagle czytam ze nalezy pomidorki potraktowac mlekiem ale nigdzie nie wyczytalam dlaczego wlasnie mlekiem. Sadzac pomidorki w każdy dolek wlalam rozrobiony "krowiecy" nawoz. Nie mam duzego doswiadczenia w "produkcji" pomidorow. Wszystko co robie - robie w oparciu o doswiadczenia ludzi ktorzy dziela sie swoimi doswiadczeniami. Nie bardzo wiem kiedy nalezy pomidorki opryskac mlekiem a kiedy odwarem ze skrzypu i cebuli. Moze ktos doswiadczony podpowie jak przygotowac odwar. Kiedy podlac nawozem z pokrzywy? Przypominam ze dalam nawoz krowiecy. Tak bardzo mi zalezy zeby proba - miec dobre absolutnie ekologiczne pomidorki - udala sie. będę miala doswiadczenie ktorym podziele sie Dziekuje
- KasiaPuk
- 200p
- Posty: 446
- Od: 17 sty 2011, o 21:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Planet Thanet ;)
Re: moje ekologiczne pomidorki
Masz tu linka do wyczerpującego artykułu o eko nawozach. Dużo o zastosowaniu gnojówek i naparów, polecam.;)
http://pl.wikibooks.org/wiki/Ekoogrodni ... C5.9Blinna
http://pl.wikibooks.org/wiki/Ekoogrodni ... C5.9Blinna
Horse riding - an art of keeping a horse between you and the ground.
- Kasia1972
- 500p
- Posty: 969
- Od: 18 paź 2008, o 19:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podlaskie
Re: moje ekologiczne pomidorki
Ninamodlica8 - mlekiem opryskujemy po posadzeniu pomidorków do gruntu. Nie znam się na tym za bardzo, ale chodzi zdaje się o to, że mleko ma odczyn zasadowy, a patogeny chorobotwórcze, w tym jakieś grzyby nie lubią odczynu zasadowego. Gdzieś na forum wyczytałam, żeby opryskiwac dokładnie co tydzień, żeby liście pomidorów miały cały czas tę warstewkę mleka. Ja po posadzeniu się nie wyrobiłam z opryskiem i dopiero dziś - po około tygodniu - będę pryskac po raz pierwszy.
- Layola
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 28 kwie 2011, o 14:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: moje ekologiczne pomidorki
Ninamodlica8, ja miałam przez 2 lata maxi ekologiczne pomidory koktajlowe i kiściowe. Zero jakichkolwiek oprysków, naparów i innych. Z roku na rok plony są coraz gorsze, tzn. są ładne pomidory i dużo, ale z roku na rok coraz wcześniej zaatakowane przez zarazę ziemniaka jak sądzę padły. W tym roku niestety trochę chemi zastosuję - tu mam konkretnie na myśli Miedzian do oprysku. Planowałam je opryskać zaraz po wysadzeniu do gruntu, ale jakoś tak zeszło i już z tydzień tak sobie rosną.
Ale generalnie moja ekologiczna strategia wygląda następująco:
dziś oprysk Miedzianem wszystkich pomidorów od dołu do ostatniego listka, następnie co tydzień będę stosować oprysk mlekiem właśnie. Podsumowując duże ilości treści na ten temat na forum - na temat oprysków mlekiem - będzie to roźcieńczone mleko z wodą w stosunku 1:5. Mleko powinno być jak najbardziej "prawdziwe", nie UHT. Taki oprysk będę stosować co tydzień, żeby pokryć pojawiające się nowe przyrosty pomidora.
W kwestii nawozu robi się już "pokrzywówka", którą rozcieńczoną z wodą będę podlewać pomidory.
Taka mleczna ochrona to tylko prewencja. Jeśli okaże się, że pomidory i tak zostaną zaatakowane wtedy konieczna będzie już interwencja chemiczna. W przeciwnym razie, tak jak w ubiegłym roku zbiór pomidorów zakończę w połowie sezonu. Jeśli takie ilości można nazwać zbiorem.
Nie stosowałam jeszcze oprysku ani Miedzianem ani mlekiem, ale mam nadzieję, że takie roziązanie się sprawdzi.
Pozdrawiam
Czekam na informacje o Waszych ekologicznych pomidorkach
Ale generalnie moja ekologiczna strategia wygląda następująco:
dziś oprysk Miedzianem wszystkich pomidorów od dołu do ostatniego listka, następnie co tydzień będę stosować oprysk mlekiem właśnie. Podsumowując duże ilości treści na ten temat na forum - na temat oprysków mlekiem - będzie to roźcieńczone mleko z wodą w stosunku 1:5. Mleko powinno być jak najbardziej "prawdziwe", nie UHT. Taki oprysk będę stosować co tydzień, żeby pokryć pojawiające się nowe przyrosty pomidora.
W kwestii nawozu robi się już "pokrzywówka", którą rozcieńczoną z wodą będę podlewać pomidory.
Taka mleczna ochrona to tylko prewencja. Jeśli okaże się, że pomidory i tak zostaną zaatakowane wtedy konieczna będzie już interwencja chemiczna. W przeciwnym razie, tak jak w ubiegłym roku zbiór pomidorów zakończę w połowie sezonu. Jeśli takie ilości można nazwać zbiorem.
Nie stosowałam jeszcze oprysku ani Miedzianem ani mlekiem, ale mam nadzieję, że takie roziązanie się sprawdzi.
Pozdrawiam
Czekam na informacje o Waszych ekologicznych pomidorkach

-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 3
- Od: 12 lut 2011, o 14:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Re: moje ekologiczne pomidorki
. Dzięki za rady dot. pomidorkow. Rosna super raz opryskalam wywarem ze skrzypu i pokrzywy jutro opryskam mlekiem i tak na zmiane mleko i wywar. Podlewanie rowniez pokrzywa. Posadzilam pozno a sa juz zawiazki pomidorow a kwitna generalnie wszystkie 100 krzakow.Dwa lata temu kiedy poraz pierwszy sadzilam pomidory efekt byl oplakany. Zaraza "zjadla" moje cuda.
Mam nadziej ze w tym roku będę miala dobre zbiory. Porady wszystkich doswiadczonych w produkcji pomidorow wprowadzam w zycie i tak mysle zadna zaraza nie bedzie miala dostepu. Dzięki 


Re: moje ekologiczne pomidorki
mlekiem się robi przeciwko wirusom o ile dobrze pamiętam , z tym , że powinno to być świeże mleczko prosto od krówki , później mleko traci swoje właściwości
Paweł _____________________________________________________________________________
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....
Kobiety z natury są Aniołami, ale kiedy skrzydła opadną przychodzi im latać na miotle....
-
- 200p
- Posty: 318
- Od: 14 lut 2011, o 20:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Piła,wlkp
Re: moje ekologiczne pomidorki
czyli w procesie pasteryzacjipóźniej
Gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, wszyscy byliby wegetarianami
- halys
- 200p
- Posty: 202
- Od: 5 wrz 2011, o 14:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: moje ekologiczne pomidorki
Czytałam gdzieś, że pryskać mlekiem należy od momentu wzrostu owoców. Mleko rozcieńczyć z wodą w stosunku wagowym 1:5.
Życie, Ty wariacie...
- jola1313
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5412
- Od: 21 sty 2012, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Suwałk
Re: moje ekologiczne pomidorki
Chciałam spytać jak wasze doświadczenia ekologiczne?udały się pomidorki?
sezon minął a tu ani słowa.Bardzo mnie to ciekawi,bo moje ekologiczne doświadczenia kończyły się na zrywaniu zielonych pomidorów,tzn niedojrzałych.Jak zauwarzałam objawy zarazy lub jakieś inne zmiany to pomidory te większe zrywałam i nosiłam na strych.a tam część sobie dojrzewała,a część gniła
.Pewnie przez taki wcześniejszy plon,to i smak odbiegał od tego jaki powinien być.Lepszy rydz niż nic. :P Kiedyś pryskałam,ale nie trafiłam z opryskiem i zaraza ''zjadła''.A co z tym mlekiem?Bo ja z tych co ma krówkę :P
Jakie macie doświadczenia?czy to mleko pomaga coś na zarazę,czy raczej na inne chorupska?bo ja do gruntu sadzę ,u nas piaski i inne choroby oprócz zarazy raczej nie atakują.Zielona jestem...ależ się rozpisałam 






-
- 50p
- Posty: 83
- Od: 5 lut 2012, o 17:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Dolnośląskie
Re: moje ekologiczne pomidorki
jola1313
Mleko do oprysków roślin stosuje się w celu wzbogacenia powierzchni roślin o mikroflorę w którą mleko jest bardzo bogate. Zwiększa to odporność roślin oraz działa zapobiegawczo przeciw chorobom wirusowym. Ale działanie ma tylko mleko "prawdziwe". Przegotowane, przemrożone i UHT nie działa.
Mleko do oprysków roślin stosuje się w celu wzbogacenia powierzchni roślin o mikroflorę w którą mleko jest bardzo bogate. Zwiększa to odporność roślin oraz działa zapobiegawczo przeciw chorobom wirusowym. Ale działanie ma tylko mleko "prawdziwe". Przegotowane, przemrożone i UHT nie działa.
- jola1313
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5412
- Od: 21 sty 2012, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Suwałk
Re: moje ekologiczne pomidorki
Właśnie u mnie to nie problem,bo jak wspomniałam mam krowę!
Tylko,czy warto,bo mam małe dzieci i czas ograniczony na takie ''zabawy''.Wolałabym pryskać mlekiem niż chemią,ale pewnie mleko nie wykluczy mi pryskania chemią.Bo nie uodporni całkiem na choroby?chciałabym mieć pomidory o ''starym''smaku,ale to wcześniejsze zrywanie temu nie służy 


- Maraga
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2635
- Od: 5 lut 2011, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
Re: moje ekologiczne pomidorki
Jola 1313!
Pisałam i to nie raz o swoich pomidorach.W folii nie były niczym pryskane,nawet mlekiem i nie chorowały,natomiast w gruncie musiałam użyć oprysków 3 razy.
Pisałam i to nie raz o swoich pomidorach.W folii nie były niczym pryskane,nawet mlekiem i nie chorowały,natomiast w gruncie musiałam użyć oprysków 3 razy.
- jola1313
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5412
- Od: 21 sty 2012, o 14:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Suwałk
Re: moje ekologiczne pomidorki
Aha,dzięki.Ja niestety folii nie mam.Będę pryskać chemią,może w tym roku uda się w porę. 

- halys
- 200p
- Posty: 202
- Od: 5 wrz 2011, o 14:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: moje ekologiczne pomidorki
Moja siostra mieszka w mazowieckim i miała pomidory pod folią, tyle, że ta folia to była ciągle odsłonięta. Ziemia piaszczysta, od wschodu był dom sąsiadów, to pewnie miały i ciepło. Niczym nie pryskała, podlewała tylko czystą ostaną wodą. Na 20 krzaków pomidorów co 2 dni przynosiła po skrzynce (pewnie z 10 kg). Plonowały jej jak wariaty. Rozdawała każdemu byleby się tylko ich pozbyć.
No i zazdrość mnie wzięła
... Muszę sama spróbować.
aha, kwiaty maczała w jakimś zapylaczu, ale co to było, to nie wiem.
No i zazdrość mnie wzięła

aha, kwiaty maczała w jakimś zapylaczu, ale co to było, to nie wiem.
Życie, Ty wariacie...
- Suppa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2016
- Od: 6 mar 2008, o 09:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum
Re: moje ekologiczne pomidorki
Jola - ja testowałem ochronę mlekiem w gruncie (świeżym, żeby nie było wątpliowści) i stwierdziłem, że szkoda czasu. Pryskałem przed spodziewanymi opadami.
Kiedy zaraza zaczęła mocno atakować to nie zapobiegało ani nie pomogło, opryski chemiczne były konieczne.
W tym roku może spróbuję jeszcze z Em-ami, stosowałem je ale tylko przez jakiś czas, za krótko by je dobrze ocenić.
Kiedy zaraza zaczęła mocno atakować to nie zapobiegało ani nie pomogło, opryski chemiczne były konieczne.
W tym roku może spróbuję jeszcze z Em-ami, stosowałem je ale tylko przez jakiś czas, za krótko by je dobrze ocenić.
Pozdrawiam, Maciek.