Miłko

moje maki z nasion, co więcej, z mieszanki roślin skalnych, co to je segregowałam jak Kopciuszek. Tyle, że wszystkie trzy które wzeszły są żółte.
Żwirek w większej części pod małymi roślinkami jest zwykły akwariowy, o średniej granulacji ... Na murku zwykły żwir budowlany od Szwagierki z placu budowy

To dobry pomysł, bo żwir izoluje listki od wilgotnej ziemi, a przy tym ładnie wygląda. Choć w dużej części u mnie żwir jest potraktowany jako drenaż. Na pewno dobrze ktoś Ci zasugerował.
Stasiu

Moje małe iryski też już skończyły, mam jeszcze jeden pąk na wysokim, za to zaraz zaczną kwitnąć orliki i złocienie. Żurawkowo dopiero będzie, jak dotrą wcześniej zamawiane roślinki

Wszystkie szybko rosną, teraz dobra pogoda
Tajeczko

mnie na kilkadziesiąt nasion tylko trzy wyszły, ale ziemię mieszałam z piaskiem, może dlatego? Na ciemierniki byłabym bardzo chętna, ale dopiero na jesień. Mam chwilowy problem z miejscem
Aneczko

Tak, na potwierdzenie realnej wielkości mojego Ogródeczka. Zaraz opiszę szerzej sytuację, także z Cienistą Doliną

A co do warzywek, to jak najbardziej, rosną, ale na razie zarośnięte trochę ( w niedzielę mam egzamin ) obiecuję niedługo opielić i obfotografować
Mirka

, problem w tym, że ciemiernik rośnie na placu, ale pod zarządem Drugiej Synowej. A ta czasem traktuje rośliny kurzym nawozem, na brak raczej narzekać nie powinny, tym bardziej, że pozostała część liścia jest ciemna zielona, raczej w drugą stronę
A bertram wbrew pozorom nie nie jest taki słaby i maleńki. Zawłaszczył miejsce dwóm naradkom, skalnicy, goździkowi i ładuje się na mertensję, depcząc przy okazji lewizje. Już nie wspominając, że oparł się w zeszłym roku kilkukrotnym najazdom jakiegoś szkodnika, który pożerał mu liście
Piterek, to raczej nie kwestia nawozu, zastanawiałam się raczej nad wirusem

rośnie obok zawirusowanych host, też nie moich. Jedna roślina, której ty mi zazdraszczasz, jestem szczęśliwa

Szkoda, że na razie kiepsko się rozrasta, dobrze, że w ogóle po zimie wyszła.
Patkaza

do rarytasików mi dużo brakuje, po prostu niektóre moje roślinki są troszkę trudniej dostępne. Ale mam mnóstwo zwyczajnych roślin, które uwielbiam. Niestety czasem muszę ograniczać ich ilość i wielkość ze względu na rozmiary ogródka, czasem wybieram po prostu karłowatą odmianę. Lewizja moja jest nadzwyczaj mizerna, mimo, ze mam ją trzeci sezon, chyba zatem nie opiekuję się nią tak dobrze, bo jest mnóstwo osób, u których rośnie i kwitnie o niebo lepiej (np Tajka) Moje siedzą w mocno zdrenowanej, lekko kwaśnej ziemi i daszek na zimę z szyby.
Chyba, że chodzi ci o newadeńską, ale ta już przekwitła i szykuje się do snu, zdjęcie zatem ze wszech miar nieatrakcyjne. A, i zapraszam jak najczęściej, będzie mi bardzo miło.
Kurcze, przesadziłam z uśmiechami.
Wstawię kilka zdjęć