Ja próbowałam kilka razy już i zawsze mi usychał -latem było wszystko dobrze ,ale zimy nigdy nie przeżył (może za suche powietrze i za ciepło)i już teraz się więcej nie skuszę na niego
Śliczny ten mirt!! Też kiedyś miałam i nawet mi zakwitł, ale pewnego dnia obsypał się cały z liści i tyle Nie wiem co mu zrobiłam. Przycinałam go na drzewko, ładny był (ale skromna jestem ) i pewnie ktoś go zauroczył!
Ładniusi mirt. Jest to roślina mojego dzieciństwa.Pomietam go z mojego domu rodzinnego.Był też u co niektórych cioć.Bardzo mi się zawsze podobał. Może też już nadszedł czas ,żeby znowu był u mnie w domu. Oj ,kusisz Kasiu.
Bożenko dziękuję za miłe słowa :P staram się jak mogę :P
Już też nie mogę się doczekać i ciekawość mnie zżera co upolujemy :P
Tak bym chciała kupić coś nowego , ładnego :P :P :P