Danuś, wisterie też nas nie lubią

. Mieliśmy białą i fioletową. Nigdy nie kwitły. Słabo rosną. Po zimie walczą dzielnie, ale na kwiaty nie ma widoków. Z tym bzem to kolejna zagadka, ja to nazywam, że on " z loterii". Dostałam od wujka kilka krzaczków. Z białym się udało, fiolet jest, prawdopodobieństwo, że pełny też. Ale się niebawem okaże. Z kępy,z której kopany, były pełne.
Wiem, że ty żółtego nie bardzo a u mnie "kolorowe jarmarki"
Naleweczki i u mnie dostatek różnego rodzaju, pierwszego sortu na spirytusie

Zapraszam
Jagódko wiem tylko, że ona brunnera. Nie było na etykiecie odmiany, ale podobały mi się listki i drobne kwiatki. Uroczo wyglądają nad kałużą w towarzystwie host, na tle kloników.
Agatko123mam nadzieję, ze w tym roku tez taki będzie.