Wypompowaliśmy staw w celu pogłębienia i wzmocnienia brzegów .Ta kałuża ,którą widać jest pełna karasi ,takich patelniaków.Dużej ryby nie ma w ogóle

Wszystko wydusiła przyducha

Polowałam ,polowałam i mam

Czosnek słoniowy ,a właściwie jego ząbki .Dzięki uprzejmości forumka w tempie iście expresowym przyleciał do mnie z UK.Ząbki ,a raczej zęby

posadzę do donic w celu dalszej prokreacji ...

Arbuzy szaleją i jak sobie pomyślę ,że jeszcze muszą spędzić miesiąc w domu to pukam się w czoło ...po kiego tak się spieszyłam z wysiewami ....

Pomidory od poniedziałku do pikowania -.Się będzie działo .Wszędzie ziemia i doniczki ,a na paznokciach ciemny lakier...Papryka leniwie wylazła z ziemi ....Poziomki kolejne do pikowania .Wszystko zrobię ,ale dopiero za 3 dni .GDYŻ ,PONIEWAŻ(jak mówi mój syn )jadę na wycieczkę do Wilna .Nareszcie .W Nowej Wilejce stoi jeszcze dom ,który przed 2 wojną św,zbudował mój pra dziadek .Wilno jest piękne ,a historii o tym mieście słuchałam u babci jako nastolatka .Teraz wreszcie zobacze wszystko na własne oczy .Relację foto oczywiście zdam ,a teraz idę się pakować.
Resztę odpowiedzi na pytania wszelakie udzielę w dniach najbliższych ....
