Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Zablokowany
Awatar użytkownika
Aszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4039
Od: 16 wrz 2008, o 15:37
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Pólnocna wielkopolska.Strefa 6B

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

A ja mam wrażenie,że nie ma reguły.Ja swoje z RosaĆwik kupiłam we wrześniu i we wrześniu pod koniec posadziłam.Chciałam mieć to z głowy.I wszystkie pomimo moich warunków [odkryta działka] przeżyły.Pod kopczykami są zielone.
Może fakt,że posadziłam wcześnie w ciepłą ziemię pozwolił się moim ukorzenić i przetrwać zimę jak normalna róża a nie sadzonka.
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

O - śnieg za oknem od rana pada - a tu taka ciekawa rozmowa.
Gosiu i Rozeta - możecie rozmawiać w moim wątku. Co do tej aksamitki - też widziałam jej nasiona ale nie wiedziałam że nie '' pachnie''.
Werbenka - to co piszesz jest ciekawe ale może wyjaśnię dlaczego uważam że nie należy tak silnie przycinać pędów.
Tak silnie poprzecinane pędy u róż dostałam od Rosarot 24 - na jesień przykryłam je kopczykiem i na to dostały słomę. Wiosną przycięłam czarne końcówki i widzę że róże już ładnie wybijają, niestety pędy nadal są czarne i zaczyna się to zbliżać niebezpiecznie do liści. Ten problem mam zarówno z różą Lensa - Bouquet Parfait, jak i Meillandką
Kurfürstin Sophie, jak na razie Lady Romantica ma się dobrze. Gdyby te róże miały długie pędy nie martwiłabym się tak bardzo. Obcięte pędy zabezpieczałam Funabenem, teraz pozostaje mi obserwować róże, popryskać je biostymulatorem - może to pomoże.
Róża na dziś wygląda tak:

Obrazek

Tak wygląda Pink Piano:

Obrazek

Tu liście Chianti - austinka:

Obrazek
Awatar użytkownika
camellia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4512
Od: 21 mar 2010, o 16:00
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Gosiu, możesz napisać coś więcej o tym biostymulatorze. Czy już kiedyś go stosowałaś, jaki był efekt? Do czegoś jeszcze go stosujesz? Jaki to biostymulator?
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Na pewno gdzieś nazwy obiły się o uszy - ja stosuje Asahi SL lub Biochikol 020 PC. Jest jeszcze na rynku - Biosept i Bioczos. Wszystkie to środki naturalne, nie powinny zaszkodzić.
Awatar użytkownika
camellia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4512
Od: 21 mar 2010, o 16:00
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Słyszałam. Mogłabyś napisać, czy stosowałaś je już (przede wszystkim na róże) i jeśli tak, to czy były widoczne efekty tego. Ten temat bardzo mnie interesuje z pewnych względów...
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Stosowałam wcześniej Biochikol tylko nie jestem pewna czy on rzeczywiście pomógł i wzmocnił róże na choroby.
Awatar użytkownika
oliwka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5839
Od: 24 mar 2008, o 13:31
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: woj. śląskie

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Biochicol też kiedyś stosowałam i szczerze mówiąc, żadnych efektów nie zauważyłam :roll:
Pozdrawiam Walentyna
aktualny
spis treści
Awatar użytkownika
camellia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4512
Od: 21 mar 2010, o 16:00
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Być może jeden środek drugiemu nie równy ale udowodniono naukowo pozytywny wpływ biostymulatorów (także na róże). Nie bez znaczenia pozostaje stężenie preparatu - różne firmy podają różne stężenia dla np. roślin sadowniczych, warzywniczych, uprawnych a nie dla róż... Do tego dochodzi termin stosowania, częstotliwość, sposób itd.
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

To trzeba będzie jeszcze potestować Biochikol.
Przeglądałam nasiona kwiatów które kupiłam pod róże - goździki - brodaty pełny i brodaty mix, krwawnik kichawiec, lak letni, mydlnica, drakiew kaukaska, gipsówka trwała rozesłana, nasturcja niska night & day, czarnuszka orientalna, rumianek pospolity i dodatkowo na płot wilec Heavenly Blue.
Mam co prawda gipsówkę trwałą ale nigdy nie wiem gdzie wyjdzie - to taki niestrudzony wędrowiec. Dziś wyrzuciłam 6 macierzanek - niestety wszystkie były suche.
Awatar użytkownika
Alionuszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5765
Od: 16 cze 2009, o 23:21
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Małgosiu wg mnie Twoje róże które pokazałaś bardzo dobrze przeżyły zimę ,ale samo cięcie powinno być poniżej jakichkolwiek objawów choroby...tzn plamek ,ciemnych kropek i tym podobne
Mają tyle pąków ... :shock: moje nie garną się na razie do życia tak intensywnie...
Chianti pięknie wychodzi,takie obrazki cieszą ... :D
Czy słyszałaś może o takim nawozie...? http://sklep.agrosimex.pl/rosahumus-naw ... 200-g.html
Warto o nim poczytać...
Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
gosiaczek23
200p
200p
Posty: 260
Od: 9 mar 2010, o 20:42
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: pod Szczecinem

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

A ja pierwszy oprysk nawozem Rosahu... zrobiłam w ubiegłym tygodniu. Potem jeszcze w maju.
Zobaczymy jakie będę efekty. Oczywiście dam znać .

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Aszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4039
Od: 16 wrz 2008, o 15:37
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Pólnocna wielkopolska.Strefa 6B

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

O Rasahumusie tydzień temu mówiła Maja w Ogrodzie.Nie miałam kiedy popatrzeć ale pewnie zastosuję :roll:
Awatar użytkownika
Deirde
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7332
Od: 18 cze 2007, o 10:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Dziękuje Nelu - oczywiście cięcie zrobiłam poniżej ciemnych linii i kropek ale jak tylko zetnę gałązki po jakimś czasie znowu są one ciemne, to mnie denerwuje.
Co do środka - też go widziałam w tym programie ogrodniczym, jak tylko będę mieć możliwość to kupię i wypróbuje.
Azalka
200p
200p
Posty: 227
Od: 13 cze 2010, o 13:19
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: wiocha pod Szczecinem :)

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Gosiu, dopiero teraz trafiłam na Twój wątek :) nie masz go w podpisie.
Podziwiam Twoje piękne kwiaty... ileż przy nich jest roboty! jaki z Ciebie dzielny i pracowity ogrodnik!!!

Ja zamówiłam róże w Rosen Gonewein. Powinny przyjść ok.13-14 kwietnia - tak je sobie zamówiłam.
Jeśli Cię to interesuje, dam znać, jak wygląda przesyłka.

Czy ktoś z Was wie, co oznacza opis STR VI, względnie STR V1 pomiędzy nazwą a ceną róży (na fakturce)?
gosia amator
100p
100p
Posty: 117
Od: 6 wrz 2009, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: wielkopolska-Przeźmierowo

Re: Róże w ogrodzie Gosi - część 3.

Post »

Róże pięknie przeżyły zimę ;:180 pchają się do życia aż miło patrzeć ! U mnie niestety dopiero kilka pączusiów się pokazuje ale nie okrywałam ich na zimę :oops: zrobiłam tylko kopczyki z ziemi.....
Lista nasion imponująca - nasturcja zapowiada się ciekawie już się nie mogę doczekać w realu (widziałam opakowanie nasion)
Gosia
Zablokowany

Wróć do „Moje róże !”