Nigdy.Najwyżej błąd drukarski,na który liliarz nawet nie zwróci uwagi,bo oczywiste,że to błąd.Zibi_41 pisze:Jeśli propagowanie lilii orientalnej jest dla Ciebie sianiem zamętu , to sory , mogę się nie wypowiadać. Zdjęcia znajdziesz w sezonie w moim ogrodzie. I jeszcze coś ; pierwotna Pink Perfection była w/g Profesora Mynetta lilią orientalną.
Jak dobrze pogrzebiesz w ksiązkach Mynetta,to nawet znajdziesz pochodzenie PP.
Bardzo lubię orientalne,tylko,że speciosum zakwita w sierpniu i zjadają ją choroby.Auratum
po sezonie padnie.Krzyżowki padają od chorób po sezonie lub dwóch.A przyrostów na pewno nie doczekasz się w gruncie. Kto ma chęć może się nosić z donicami i wiadrami orientalnych lilii.
Do garażu na zimę i do ogrodu wiosną.Poczytaj co pisał o uprawie orientalnych p.Kondrot.
Wymyślono OT, które są odporne na wszelkie klęski,a urodą przewyższają przodków,więc trzeba
to docenić.Orientalne najlepiej traktować jak piękne jednorazówki i nie przejmować się jak padną,
bo są obrzydliwie tanie.Jak zaczynałem z liliami,to najtańsza Nutmegger kosztowała tyle co
50 paczek sportów.A kolejki do kupna były niewyobrażalne,i trzeba było do Skierniewic jechać
po zakup.