Aisyrk jeśli chcesz zwiedzić wirtualnie Paryż to proponuje ci watek Abeille . Wiesia baaardzo ładnie opisuje Paryż ten znany i ten mniej znany tez, dużo się u niej dowiesz.
Gencjano, widzę ze byłaś w moich okolicach , ładne fotki ! No i jakie masz wrażenia, Bretończycy sa sympatyczni ? Opisz wycieczkę
Aisyrk ? ale to tak trudno powiedzieć coś ważnego samemu z siebie, jak nie ma konkretnych pytań? ;-) Mogę powiedzieć, że na pewno ważną informacją jest fakt, iż paryski bilet tygodniowy na komunikację miejską nie wiedzieć czemu musi zaczynać ważność w poniedziałek, a kończyć w niedzielę. Nie da się go kupić np. od środy do następnego wtorku. Jest to jeden z większych absurdów, z jakimi się w życiu spotkałem. Podobnie jak fakt, że bilet t+ (jednorazowy) jest ważny przez półtorej godziny i pozwala na przesiadki pomiędzy autobusami i tramwajami oraz metrem i koleją (w granicach Paryża), ale nie pozwala na przesiadki pomiędzy autobusem/tramwajem a metrem/koleją... I w dodatku nie wolno na nim wrócić (mimo iż teoretycznie ważny jest 90 minut).
Jeśli chodzi o miejsca warte zobaczenia : polecam gorąco park Buttes-Chaumont. Nie wiem, czy jest w przewodnikach, ale jest tak śliczny, że zapiera dech w piersiach.
Ja skorzystałam z wolnej soboty i pojechałam z rodzinka do Rennes. Pogoda nie dopisała, dzieciom było zimno nie zobaczyłam tyle ile chciałam, szkoda. Wybiorę się wiosna gdyż są tam podobno ładne parki.
Większość starych domów przerobiono na sklepy lub bary.
Rennes tętni życiem, wokół pełno młodzieży. Zresztą to chyba normalne gdyż znajduje się tam Uniwersytet , a wiadomo ze to przyciąga młodych.
Moj ulubiony dom, pochodzi z 1505roku , a jak się trzyma !
Loki, dziękuję za informację. Świetnie się składa, po przylatujemy w poniedziałek i będziemy do następnego poniedziałku. Jeśli więc od razu na lotnisku kupimy bilety, to mamy akurat na cały tydzień. W następny poniedziałek kupimy jednorazowe na lotnisko.
W tym wątku czytałam o kanałach w Paryżu i o możliwości rejsu pod ziemią. Może wykroilibyśmy trochę czasu, aby doświadczyć tej przyjemności. Czy ktoś z Państwa wie coś więcej na ten temat?
Aisyrk tu jest informacja o rejsach po Kanale Świętego Marcina. http://www.canauxrama.com/saint-martin.htm
można poczytać też angielską wersję. Z tego co pisze są dwa rejsy dziennie o 9 tej 45 i o 14 tej 30 z Bastylii aż do Basenu La Vilette.
Rejs trwa 2 i pół godziny i część przepływa się faktycznie pod ziemią, są śluzy i takie różne atrakcje.
Jeśli interesują Cię podziemia Paryżą to są też oprowadzane trasy zwiedzania Paryskich hakatomb gdzie są złożone czaszki zebrane
na starych zlikwidowanych cmentarzach, i wizyta paryskich ścieków, wcale nie żartuję ponoć oba bardzo ciekawe ale ja jakoś
nigdy ich nie zwiedzałam.
Katakumby zwiedzałem. Jeśli ktoś lubi aranżacje artystyczne z autentycznych ludzkich kości (w stylu widocznego poniżej serduszka z czaszek), to szczerze polecam. Ja w każdym razie bardzo miło wspominam tę wizytę. Na zwiedzanie ścieków jak na razie się nie zdecydowałem, ale pewnie wcześniej czy później i na to przyjdzie czas... Nie muszę się spieszyć. :-P
Gosiu 22,niestety nie miałam zbyt wielu kontaktów z Bretończykami, ale te które były , pozwalają na stwierdzenie,
że są sympatyczni, życzliwi i uczynni.
Jak świadczą moje fotki, koncentrujemy się na krajobrazach, ale Twoje Rennes - śliczne. Domki jak z bajki.
Adrianno, nigdy nie byłam w Eterat, choć to znane miejsce. Widok ogromnych, wyrzeżbionych przez naturę skał są zachwycający. Świetnie, że wrzuciłaś te piękne zdjęcia w dużym formacie. Widziałam w necie fotografie tych klifów w czerwonym świetlezachodzącego słońca. Fantastyczne! Na wielu fotkach można dostrzec rozciągające się na górze fiordów pole golfowe z bardzo trudnymi dla gracza spadkami terenu, a hulające tam wiatry też nie ułatwiają mu zdobycia dołka. Pewnie wiele piłek ginie w morskich falach.
Czy widziałaś prezentację Mont Saint Michel 360°? http://www.groupe-regards.com/mont-saint-michel/ i moze jeszcze trochę magii tego rodzaju http://www.360ouest.com/reportages/visite_aerienne/
Z przepięknego półwyspu Crozon miałaś całkiem niedaleko do uroczego Locronan.
Felu, znowu popadam we frustrację.Z Kerlaz to rzut beretem. Można było zboczyć, gdybym wiedziała. Nie byłoby wprawdzie
tak wspaniałych hortensji.Dzięki za piękne fotki. Ja nie mam zbyt wielu fotek. Straciłam osobisty aparat, a nowy w tym roku.
We Francji najczęściej jesteśmy w Alpach. W Chamonix 3 lub 4 razy.
W drodze powrotnej zwiedzaliśmy wspaniałą katedrę w Chartres.
Adrianno, wiele razy przejeżdżałam obok Chartres, ale nigdy się tam nie zatrzymywałam. To pierwsze zdjęcie zrobione jest od tyłu i początkowo nie rozpoznawałam tej katedry, którą znam tylko ze zdjęć. Planowanie podróży wcale nie jest takie proste, zwłaszcza, gdy każdy przewodnik rekomenduje inne miejsca, a na dodatek jest ich bardzo dużo. Zajrzyj proszę, do dwóch stron. Są nieżle przygotowane, mają prostą nawigację i opatrzone są mapami. Pierwsza jest również w wersji angielskiej. Dzięki niej odkryłam jedną z przepięknych wiosek w Dolinie Loary ? tonące w zieleni Lavardin. Byłam tam dwa razy, bo miejsce to jest naprawdę urokliwe i tchnie szczególną atmosferą pełną spokoju i ciszy. Wokół słychać tylko śpiew ptaków, niekiedy brzęknie jakiś talerz w porze posiłku, lub da się słyszeć gLos, a czasem śpiew dobywający się z pobliskiego domu. Turyści pojawiają się tu rzadko, bo w przewodnikach raczej trudno znależć to miejsce, tymbardziej, że nieopodal jest dość znana i chętnie odwiedzana wioska troglodytów Troo. http://www.france-voyage.com/en/ http://www.villagesdefrance.free.fr/index.htm
Witam wszystkich bardzo gorąco w chłodny wieczór. Podobno temperatura ma wzrosnąć od środy.
Felu ja tez dorzucę małe coś niecoś hihi. Niestety będzie to ciągle o Bretanii...
Poniżej podaje genialny link do najpiękniejszych parków i ogrodów w Bretanii. Dzięki temu przewodnikowi widziałam miejsca których nie znajdzie się w przewodnikach.
Hehehe?bo o Bretanii długo można opowiadać Gosieńko! A czy odwiedzałaś już Foug?res, Saint-Suliac, Dol-de-Bretagne, Moncontour ? To całkiem niedaleko od Ciebie.
W Foug?res, Saint-Suliac nie byłam trochę daleko ode mnie.
W Dol byłam raz przypadkiem, ale jakoś nie miałam czasu zwiedzić .
Mocontour znam , byłam tam kilka razy, średniowieczne miasto otoczone wysokimi murami. Za każdym razem jak tam byłam pogoda nie dopisała nikogo nie było na ulicach, aż ciarki przechodziły po plecach. Ale miasto jest naprawdę ciekawe pod względem historycznym.
Lucy2na jesteśmy do usług . Ja tez dziękuję wirtualnym koleżankom za piękne przechadzki.
Ja ostatnio mało wyjeżdżam ale w piękny dzionek pojechałam na plażę do Sable d'Or niedaleko Cap Frehel (Fela o nim pisała)
jest to miejsce bardzo turystyczne, w lecie nie ma gdzie się zaparkować. Teraz nikogo nie ma, a plaza jest piękna , a i widok tez jest ladny.
A u nas zawitała mgła , przez kilka dni było tak
Bylo tez małe święto w moim mieście , nie zabrakło oczywiście muzyki i Fest Deiz , czyli tańców bretońskich za dnia.