Krysiu większość pokazanych przeze mnie lilii to dwulatki, ale np. Garden Affaire to wiosenny nabytek, a zakwitła równie obficie.
Ranniki zeszłoroczne, zdjęcie robiłam 27 lutego
Gosiu niby logicznie tak powinno być- im większa cebula, tym więcej kwiatów-, ale u mnie się to nie sprawdziło. Pierwszą większą partię lilii od p. P. sadziłam w marcu 2009, cebulki wcale nie były duże i zakwitły wszystkie. Miały po kilka kwiatów, jedynie Beauty Holland pokazała jeden kwiat, za to olbrzymi.
Myślę, że rok temu należało bardziej o nie zadbać, po prostu więcej nawieźć. Wydaje mi się, że ciągłe ulewy wypłukały smakołyki, w związku z czym lilie wybarwiły się mniej intensywnie.
Przemek ten rannik to tak dla przypomnienia

i nadziei, że to już niedługo. A może już się wierci pod śniegiem ?
Ela mnie udało się wyplenić podagrycznik z jednego kąta

bawiłam się z metrowym kawałkiem pół dnia, zdjęłam ziemię na głębokość szpadla, kilka razy ją przerzucałam z miejsca na miejsce i tak jak Ty

jak Kopciuszek wybierałam wszystkie korzonki. I wybrałam wszystkie

bo już się ani jeden nie pokazał. W innych miejscach wychodzą pojedyncze i staram się wyrywać je z korzeniami. Mój jedyny egzemplarz rabarbaru jest opanowany dokładnie przez podagrycznik, miałam go wykopać jesienią i wyczyścić, ale zapomniałam

Za Twoje piwonie trzymam kciuki
Bożenko leluje są właściwie bezproblemowe, raz wrzucisz w glebę i masz spokój na parę lat. W kolorach możesz wybierać, a posadzone w większej grupie pachną sto metrów od bramki ogródka.
Marzanka ja słynę różami?

no, mam ich trochę, ale to pikuś w porównaniu z potentatami forumnowymi. Dopiero dokształacam się różanie .
Jadzia nie wyśmiewaj się ze mnie

ja mam kilka ulubionych lilii, a w tym roku może dojdą nowe? I liliowce
Kasiu przypomniałaś mi o przydatności podagrycznika i zaraz zaczęłam poszukiwania w necie. Wyszło na to, że powinniśmy się w nim tarzać i podjadać od wczesnej wiosny

leczy wszystko
artykuł kończy się stwierdzeniem
Podagrycznik we współczesnej
fitoterapii pozostaje zdecydowanie w cieniu. Może warto to zmienić? Zmieniamy?
http://forum.gazeta.pl/forum/w,12345,11 ... cznik.html
Gosia ja też często obiecuję sobie, że koniec z zakupami...i jakoś dziwnie nowe rośliny wpadają mi w ręce, oczy i nawet uszy
Stasiu u mnie w ogródku jeszcze sporo śniegu. Dzisiaj zrzuciłam ciężkie pokrywy z rh, reszta jeszcze przysypana, chociaż biała warstwa już o połowę mniejsza.
Ania nie łudz się, przecież to dopiero początek stycznia. Zima wróci na pewno, teraz tylko pozbywa się brudnego już śniegu i wnet wymieni go na nowy biały.
Tosiu odezwę się, jak dotrze do mnie oferta liliowa. Może się na coś skusisz?
Powojniki przywędrują do Ciebie wiosną? Teraz chyba nie miałabyś gdzie ich przechować.
Krysiu Christinko piękne zdjęcie, właściwie nie powinnam się dziwić, bo u Ciebie to norma

nie usuwaj go przypadkiem. Róża bardzo podobna do Chopina, ale pewnie jest też kilka podobnych. Podobno kompozytor był delikatny i mizerny, zaś róża wprost przeciwnie

solidny krzak, grube pędy, ciemne błyszczące liście, u mnie plamistość łapie jako jedna z ostatnich.
Wszystkie lilie mam w koszach, większość solo, ale w celu oszczędzenia miejsca posadziłam wiosną azjatki w koszyczkach tulipanowych tzn. 3, 4 cebule w pojemniku.
Ostatnie liliowe tortury
Pozdrowienia od Oluni, też żyje wspomnieniami
