Stasiu , mnie też nikt na sankach nie chce wozić
Bożenko , Ksawery jest nie tylko ciężki ale i bardzo ruchliwy.
Jest nadzieja , bo coraz dłuższe odcinki pokonuje już na 2 nóżkach samodzielnie .
Jak go obserwuję to wydaje mi się , że on już kalkuluje , czy warto paść na 4 łapy ,
zrobić 2 kroczki i ponownie się podnosić. No i dzielnie kroczy.
Ave , cieszę się , że wróciłaś po dłuższej nieobecności.
Przez ten czas zdążyliśmy dom postawić.
Basiu , magnolia przeżyła , przesadzanie odbiło się tylko na kwitnieniu.
Na tegoroczną zimę ubrałam ją w sukienkę.
Halinko , wnusio ściskany i całowany każdego dnia . Nieraz aż opędza się od tego nadmiaru czułości.
Jadziu , Ksawerki idą łeb w łeb .Jak widać na załączonych fotkach.
Miłko nie wiedziałam , że Ty , to nawet rymy tworzysz
Dziadek nie chciał swoją urodą przyćmić wnusia i stąd ten kamuflaż .