blabla pisze:Oprócz tego to ja jeszcze pracuję. Średnio 10 godzin dziennie.
Jak ja to załatwiam. Wszystko sobie upraszczam. Staram sobie nie komplikować życia. I nie tracę czasu na sprawy nieistotne.
A można wiedzieć jakie to sprawy nie istotne?
No oczywiście te które możesz wyjawić
Np. zakup nowego samochodu. Jeżdżę starym, dziurawym gratem. Za każdym razem jak uzbieram kasę na jakieś nowsze 4 kółka to kończy się kolejną wizytą w Andach.
A z podwórka kaktusowego to staram się wszystko standaryzować, by uprościć sobie pracę. Wszystkie swoje pojemniki na roślinki są w kuwetach 30x30cm lub 32x32cm. Zatem używam tylko kwadratowych doniczek 5x5cm, 6x6cm, 8x8cm, 10x10cm, czasem 16x16cm i 4x4cm.
Używam dla wszystkich roślin tego samego podłoża o proporcjach próchnica ÷ zwykły budowlany żwir = 2÷5. Jako drenaż i górna warstwa to zawsze żwir o grubości ziaren ~1cm, który podlega u mnie recyclingowi. W takie podłoże sadzę wszystko - od ariaków i Aztekium przez lobiwie, parodie, echinopsy po epifity i opuncje.
Wysiewam do czystego żwiru. Nie stosuję mnożarek tylko wystarcza mi zwykłe słoneczko. Nie buduję wielkiej szklarni tylko co 2 lata stawiam kolejny tunel foliowy za ~150PLN. Zatem wszystko u mnie jest po najmniejszej linii oporu - byle działało.
I co najgorsze to ta koncepcja cały czas się sprawdza. Bo niestety roślin cały czas u mnie przybywa. I to w tej chwili w tempie wykładniczym. Dziś musiałem kupić kolejne 4 półki na kaktusy do piwnicy. Muszę jeszcze w piwnicy pchać 32 kuwety. A łącznie mam ich już ponad 130szt. A na wiosnę muszę rozsadzić do doniczek kolejne 2 kuwety z ponad 2000 siewkami na pokładzie.
Przyszły dziś do mnie nasionka zamówione w SuccSeed. Jak zwykle jestem monotematyczny. Ale warto było. W ofercie było kilka bardzo ciekawych pozycji. Np. Lobivia famatimensis z Pachaco - stanowisko do tej pory nieznane w literaturze. Byłem tam w 2009 roku, ale tej lobiwki tam nie udało mi się znaleźć. Może uda się następnym razem.
Lista nasion poniżej:
Lobivia acanthoplegma JK 6 (Tarata-Anzaldo, 3050m, Bol)
Lobivia acanthoplegma JK 10 (Cochabamba-Santa Cruz, 3000m, Bol)
Lobivia aurea v. fallax WR 711a (Malanzan, LR, 1100m, Arg)
Lobivia calorubra v. mizquensis WR 463 (Cochabamba Vila Vila - Rio Caine, 3200m, Bol)
Lobivia chrysantha MN 96 (Santa Rosa de Tastil, Arg)
Lobivia chrysantha MN 105 (Las Cuevas, 3450-3950m, Arg)
Lobivia chrysantha MN 216 (S Alfarcito, 2900m, Arg)
Lobivia famatimensis FK 712 (Pachaco, San Juan, Arg)
Lobivia formosa v. walteri JN 539 (El Interfillo, 3037m, Tucuman, Arg)
Lobivia grandiflora v. herzogii WR 795 (Tafí del Valle, Tucuman, Arg)
Lobivia haematantha BLMT 356.02 (Cachi, 3370m, Salta, Arg)
Lobivia haematantha v. densispina MN 340 (Tumbaya, 2175m, Jujuy, Arg)
Lobivia hertrichiana ES 137 (Huanoquite, Peru)
Lobivia hertrichiana ES 141 (Huambutio, Peru)
Lobivia maximiliana v. caespitosa WR 57 (Cochabamba, Bol)
Lobivia maximiliana v. corbula WR 412 (Cuzco, 3500m, Peru)
Lobivia maximiliana v. violacea WR 735
Lobivia oligotricha ´pilosa´ WR 667a
Lobivia pampana ES 178 (Rio Homillos, Peru)
Lobivia pampana v. borealis WR 387a (Oyon, Peru)
Lobivia pugionacantha MN 48 (La Quiaca, Arg)
Lobivia pugionacantha RH 178 (Rio Honda, 3600m, Bol)
Lobivia pugionacantha v. culpinensis JK 410 (Salitre/La Cueva, 3300m, Bol)
Lobivia pugionacantha v. salitrensis JK 418 (Yuquina, 3200m, Bol)
Lobivia sanguiniflora MN 291 (Santa Victoria, Salta, Arg)
Lobivia spec. ES 165 (Chinchaypajio, Peru)
Lobivia tegeleriana v. akersii WR 387 (Oyon, Peru)
Lobivia tegeleriana v. incuiensis WR 443 (Incuyo, Peru)
Lobivia tiegeliana v. pusilla WR 90 (Tarija, Bol)
Lobivia variispina HR 19025a (Curque, Bol)
Lobivia wrightiana KK 1545 (Huancavelica, 2800m, Peru)
Lobivia wrightiana v. winteriana FR 1312 (Villa Azul, 2500m, Peru)
Nasionek to pewnie przywiozę sporo. Ale jak zwykle 90% to będą popularne standardy typu Lobivia ferox, L.pentlandii czy L.lateritia. A tych naprawdę ciekawych będzie pewnie po kilka ziaren i to jeszcze kiepsko kiełkujących. Tak jest zawsze. Dlatego ciekawe roślinki są tak rzadkie w kolekcjach - bo ciężko w naturze dorwać ich materiał. Dlatego dobre firmy nasienne, które mają ciekawe nasiona w swojej ofercie są takie ważne.
Dla urozmaicenia kilka argentyńskich krajobrazów kaktusowych z 2009 roku.