Pawle,to karaski? A miałam nadzieję, że złote rybki. Dobrze, ze nie zrobiłam listy życzeń.
Poczuły wiosnę, więc jadły. I przejawiają mnóstwo energii.
Siberio,miło mi, że mnie odwiedziłaś. Forum ma pomagać.

Bardzo mnie cieszy, że na coś się przydałam.
Ewo i Aniu.Trochę roboty mam z oczkiem, ale więcej radości. Nie ma pompki (choć była obiecana) i trochę woda "kwitnie".
Wymieniam wodę 2 razy w roku i czyszczę z liści, mułku itp. Odkąd są roślinki, kwitnie mniej.
Rybki zimowały i sądziłam, że nie przeżyją ostatniej zimy. Robiłam przerębel, ale pomagało na chwilę.Lód był b.gruby.
Kiedyś włożyłam kawał styropianu, ale potem ptaki rozdziobały i rozniosły po całym ogrodzie, więc zrezygnowałam.
Ku mojemu zdziwieniu i zadowoleniu wszystkie przeżyły. Natomiast u p. Eli, która ma większe i głębsze oczko nie przeżyła
ani jedna. Moje oczko jest malutkie ( ze skromności o takie prosiłam m. , bo sam kopał) i w głębszej części ma tylko 45 cm.
I dobrze, bo już nie jedno dziecko (4) się "wykąpało". Nie musiałam zabezpieczać. Co zrobiłam z beczką. Niebezpieczna,
bo głęboka i dość wąska. Była przykrywa. Dzieci uwielbiają się bawić przy oczku. Wczoraj przy pięknej pogodzie kilka
godzin bawiły się. Myślę, że warto to zrobić.
Nandinę mam pierwszy rok. Chyba jest zimo...czerwona.