Kochane Dziewczęta na takim przykładzie widać, że czasami możemy mieć niespodziankę.
Jovanko jak przeczytałam to co napisałaś zaczęłam się zastanawiać i analizować. Proces inicjacji pędu nastąpił:
1. gdy przesadziłam storczyka w nowe podłoże tzn. wcześniej było z przewagą grubej kory sosonowej a teraz jest średnia kora + spagnum.
2. Na noc zostawiałam cały czas okno otwarte i w nocy w pokoju było chłodniej niż wcześniej, różnica to jakieś 10 - 15 stopni.
3. przy każdym namaczaniu używałam nawozu ale zmieniałam co 2 namaczanie czyli raz był typowy do storczyków a potem był do roślin kwitnących i nawóz do kwitnących od Schwertera, dawka nawozu to za każdym razem 1/2 zalecanej przez producenta.
4. na pędzie było na początku 5 pączków, które się rozwinęły i były kwiaty. Gdy padało na storczyk więcej

zauważyłam, że przedłuża pędzik. Od tego momentu nie robiłam nic poza standardowym namaczaniem. Nie wiem dlaczego pojawiły się inne kropki na płatkach, a co ciekawe idzie kolejny pączek i już widzę, że kropek będzie mniej bo jest też taki żółciutki.