
A ponadto znalazłam na niej taka dziwną gałązkę...

Która okazała się być całkiem żywa...

i trzymała się tak mocno... jak na gałązkę przystało... zaczęła też nieźle ucztować... objadała liście , a w zwiniętych liściach hodowała sobie potomstwo... może ktoś wie - "kto ona" ?


