Hejka
Minismoku, to, co wygląda jak Pink Peace, kupiłam jako Capistrano. Za namową Liski. Którą muszę tu ściagnąć, żeby mi zdiagnozowała, czy to to. W każdym razie, ładniutkie jest
Daluś, to prawda, nam sietak te nieużytki podobają...czasem rano za płotem biegają sarenki, w zimie bażanty...
Gorzatka, ja nie wierzę, że nie trafia, no nie wierzę
Mam od poniedziałku urlop, a wiecie, jak to jest na urlopie w domu - sprząta sięgarderobę, pierze zasłony, takie tam proste rozrywki

W związku z czym nie mam za dużo czasu na forum, ale co tam...dzisiaj w sklepie wpadły mi w ręce nasiona żółtego nagietka...posiałam, przyszedł deszcz...może we wrześniu zakwitną, co? Może być całkiem ładnie...
Pomidorki mi się łądnie zawiązały, mam nadzieję, że po powrocie z wyjazdu (jedziemy pojutrze) będzie co podziwiać. Zdrowe są, odpukać...
Róże - niektóre przekwitły, inne szaleją. A niektóre dopiero zaczynają...
Mozart się róznicuje ;-) a Pink Grootendorst łapie pierwsze kwiatki dopiero teraz
No i takie insze...
Ta lilia jest niesamowita! Widzicie te małe kwiatki obok? To z cebulek przybyszowych z zeszłego roku.