Łukasz, jesteś niesamowity w tych "zielonkawych sprawkach"

Ty kochasz te roślinki, a one Ci to odwzajemniają i to pięknie

ja niestety pomimo miłości do kwiatuszków domowych efekty miałam kiepskie, czasem wręcz marnota totalna, ale i zdarzały się chwile "małej chwały", aż w końcu... ech, szkoda mówić...

(ech, te moje zdolności )
Gratuluję tych pięknych roślinek

trochę jestem o nie zazdrosna, ale tak pozytywnie ;:106... ech, jeszcze idę je raz pooglądać
