Witajcie wieczorową porą
Właśnie siedzę sobie na tarasie (wysmarowana offem) i mam w nosie komary. Tak mnie wczoraj pożarły, że musiałam się popsikać chemią. Teraz spokojnie mogę delektować się ciepłem wieczoru i słuchając koncertu świerszczy, pobuszować na forum. Laptop i bezprzewodowy internet, to wspaniałe wynalazki.
Basiu nie jest tak dobrze ze zbiorami owoców u mnie w tym roku. To czym się chwalę, to trochę będzie, ale marnie zapowiadają się inne zbiory. Nie będzie w tym roku : gruszy chińskiej, migdałów, brzoskwini. A szczątkowe ilości jabłek, gruszek i śliwek.
Nawet kwiaty jednoroczne nie powschodziły, a posiałam ich całą masę. Warzywka także zastrajkowały. Skorzonera, na którą liczyłam nawet w ilości 1 sztuki nie wzeszła. Nie mówiąc już o sałacie, pietruszce?itd. No cóż co nieco jeszcze dosieję, ale ten rok jest wyjątkowy.
Janeczko, widzę że u Ciebie podobnie z plonem, czyli trochę przetrzebione. Dobrze, że choć troszeczkę inne owoce ratują sytuację.
Sumaka nie miałam wcale zamiaru dotykać. Przekopywałam nową grządkę w odległości jakieś 3-5 m od niego. Coś jakby korzenie (pod elektryczną łopatą) stawiały lekki opór. Trochę powyciągałam, ale większość została i teraz dopiero wyłazi w postaci nowych roślin.
A wnuczek wie co dobre.. to po babci
Aniu, nie miałam innego pomysłu, a chciałam pokazać rozmiar liści. Zdjęcie nie zawsze dają wyobrażenie o rzeczywistym rozmiarze. A tak nie trzeba wyobraźni. Wszystko jasne..
Bardzo namawiam na zakup pigwy. Jestem przekonana, że kto jak kto, ale Ty będziesz z niej zadowolona. Nadaje kompotom, dżemikom specyficznego smaku i aromatu.
Stasiu, zapraszam. Szkoda, że nie można najeść się oczami
Dzidziu, truskawki już na straganach i trochę pewnie się opatrzyły . Chyba już nie narobię Wam takiego smaka,jakiego miałam sama.
No to i ja mam teraz bal z sumakiem. Nikt go nie chce, a coraz więcej go wyłazi . Na razie zapakuję do kilku doniczek. Może ktoś się jednak skusi
