




Jeden krzak choruje bardziej, drugi mniej. Ten pierwszy oprócz większej ilości zasychających liści wytworzył niewiele pąków kwiatowych, niestety wszystkie zamarły. Ten drugi wytworzył tyle co zwykle pąków, zamarły nieliczne.
Ten zdrowszy pomimo choroby obecnie prezentuje się tak:

Ten bardziej chory to same liście, w dodatku jest o ok. 15 cm niższy od pierwszego. Przesadzając wykopałam je z ogromną bryłą ziemi i uszkodziłam niektóre korzenie (nie sądziłam, że będą aż tak wielkie i tak głęboko sięgną) - na poprzednim stanowisku rosły około 10 lat, może więcej)
Przeczytałam, że Peonie trudno się przyjmują i na kwitnienie trzeba czekać do 3 lat. Moja jedna jednak zakwitła a obie wytworzyły pąki kwiatowe. Czy jest szansa, że za rok zakwitną obie i nie będzie zasychających liści ani zamierających pąków? Na poprzednim stanowisku nigdy nie chorowały.