Miło mi,że mnie jeszcze odwiedzacie.
Agnieszko 72...posiałam do gruntu ale nie wyszły i niedawno posiałam do doniczki w domu i coś zaczyna się dziać.
Agnieś...tak....malutkie łapki ale za to ostre zębiska. A azalia jest rewelacyjna właśnie dziś zaczęłam obrywać przekwitnięte kwiatki.
Grażko pilnuję Dioblisia bo słodziak z niego okropny...sam i tak nie pódzie na dwór bo sie boi. Co do margaretek to są nie do zdarcia na moich piaskach a w dodatku długo kwitną. ...i są śliczne.
Izuś listki mają zdrowe ale coś nie kwitną....może w przyszłym roku. Bardzo się cieszę, że choć jedna zakwitła....moja pierwsza piwonia. Kocurek na razie bado wszystko i kłujoki też.....na razie nie zapisknął. Bodziszek mi już kwitnie jak co roku zresztą i jest cudownie piękny...niedawno dokupiłam
bodziszka Renarda Geranium renardii "Philipe Vapelle" i załączam fotkę poniżej.
Haniu mój ogródek mi się podoba choć na forum są takie, że oczy z orbit wylazują ale to tylko taki dpdatkowy bodiczek do dalszego "kopania". Kocurek słodki ale jaki słodki to i tak gryzie. Mikusia nie ma bo nie wrócił no i teraz mamy kotka.
Baśko te białe dzwonki to borówka amerykańska. Diobliś ma swój koszyczek.
Izuś....dzięki za podtrzymanie honoru zegrodki w czasie moje nieobecności i odpowiedź Baśce. Tak to borówka amerykańska.
Asiulka a wiesz, że jakoś nie przepadałam za kotkami...w domu zawsze był jakiś psiaczek ale kota nigdy.
Ta roślinka, o którą pytasz to len....jest niesamowicie piękny i zarazem delikatny. Jak przyjedziesz to dostaniesz. Mam nadzieję, że plany sie zrealizują.
Jadźko u mnie nima tela ślimokow co u Cia i raczej nie widza strat za to już terozki mom such na tych moich pioskach.
Jak żeś pisała to jeszcze padało a teraz na szczęście jest słonko i jest ciepło.
Marzanko kocurek to straszny slodziak i gryzak a borówka też mi się podoba.
Neluś pokazałam mu kocimietkę ale na razie nie zareagował....może dlatego, że rośnie pomiędzy szyszkami sosnowymi.
Tak się cieszę z Twojego bodziszka...mam już TRZY.
Aniu masz rację okropny z niego przytulniaczek i słodziak.
Aneczko mój już zaczyna reagować na swoje imię....ale od razu to nie przyjdzie...możesz wołać i sto razy.
Co do borówki to należy posadzić dwie sztuki...ja mam odmianę "Patriot" i "Bluecrop" i sobie chwalę. Kwaśna ziemia i słoneczne stanowisko a będzieci mogli cieszyć się dorodnymi smakołykami.
Na koniec mała niespodzianka....od niepamiętnych czasów mamy również jeżyka....a może był tylko umykał wieczorem przed pieskiem.
Buziaki ślę, ściskam i dobrej pogody życzę.
