Borówka - NAWOŻENIE
-
- 500p
- Posty: 590
- Od: 11 lut 2008, o 20:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: zach.pomorskie
Z tego, co wiem to stosuje się stężenie 1% mocznika do oprysku. Można dać 0,5-0,7% - takie nie zaszkodzi nawet delikatnym roślinom.
Nawożenie dolistne jest raczej nawożeniem uzupełniającym, ma zastosowanie w okresie gdy roślina powinna intensywnie rosnąć a np. ma z jakichś przyczyn braki składnika. Nie zastąpi ono normalnego nawożenia "pod korzeń".
Nawożenie dolistne jest raczej nawożeniem uzupełniającym, ma zastosowanie w okresie gdy roślina powinna intensywnie rosnąć a np. ma z jakichś przyczyn braki składnika. Nie zastąpi ono normalnego nawożenia "pod korzeń".
- Mariolka
- 200p
- Posty: 312
- Od: 7 sie 2007, o 17:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
Witam, to czy mogę teraz podlać moje borówki siarczanem amonu i w jakiej dawce? Borówki rosną w malutkim zagłebieniu i jest tam nadmiar wody czy mimo to mogę je nawieść tym siarczanem?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5441
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
A nie lepiej podsypać siarczanem? Rozpuści się i wsiąknie.
- Mariolka
- 200p
- Posty: 312
- Od: 7 sie 2007, o 17:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
Hmm no może i dobry sposób a jaką jego ilość?
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5441
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
A nie ma na opakowaniu dawkowania? Nie mam pojęcia, może z łyżeczkę na krzew
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
Witam. Mam dostęp do nawozu króliczego. Czy można wykorzystać go do podsypania krzaków borówek? Pozdrawiam.
-
- Konto usunięte na prośbę.
- Posty: 2344
- Od: 15 gru 2009, o 11:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
Dać można ale on chyba nie ma działania zakwaszającego, i tak musisz dać specjalny nawóz do borówek.DarekR pisze:Witam. Mam dostęp do nawozu króliczego. Czy można wykorzystać go do podsypania krzaków borówek? Pozdrawiam.
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5441
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Borówka amerykańska - nawożenie wiosenne
Lub siarkę granulowaną - ona nie nawozi, tylko zakwasza.
- Mariolka
- 200p
- Posty: 312
- Od: 7 sie 2007, o 17:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Witam
Zastanawiam się czy dobrze postąpiłam, w sumie mogłam się najpierw zapytać czy mogę tak zrobić... Tak więc mam kwas orofosforowy 75%, siarczan amonu i siarczan magnezu. Zabrałam 10 litrową konewkę wlałam do niej wody z oczka pom czym dodałam jedną pełną łyżeczkę od herbaty kwasu ortofosforowego. Każdą taką konewką podlałam krzak. Póżniej zrobiłam tak samo tyle że do tej wody dodałam jeszcze łyżeczkę trochę czubatą siarczanu amonu i pół łyżeczki siarczanu magnezu. No i znowu podlałam tym krzaki borówek. Czy myślicie że dobrze zrobiłam? Na koniec obmyłam bieżącą wodą liscia borowek zeby nie byl na nich ten kwas i nawóz. I jeszcze pytanie czy mogę za jakiś czas podlać borówki florovitem jeśli tak to za jaki czas? Czy może coś innego zrobić?
Pozdrawiam i licze na odpowiedzi.
Zastanawiam się czy dobrze postąpiłam, w sumie mogłam się najpierw zapytać czy mogę tak zrobić... Tak więc mam kwas orofosforowy 75%, siarczan amonu i siarczan magnezu. Zabrałam 10 litrową konewkę wlałam do niej wody z oczka pom czym dodałam jedną pełną łyżeczkę od herbaty kwasu ortofosforowego. Każdą taką konewką podlałam krzak. Póżniej zrobiłam tak samo tyle że do tej wody dodałam jeszcze łyżeczkę trochę czubatą siarczanu amonu i pół łyżeczki siarczanu magnezu. No i znowu podlałam tym krzaki borówek. Czy myślicie że dobrze zrobiłam? Na koniec obmyłam bieżącą wodą liscia borowek zeby nie byl na nich ten kwas i nawóz. I jeszcze pytanie czy mogę za jakiś czas podlać borówki florovitem jeśli tak to za jaki czas? Czy może coś innego zrobić?
Pozdrawiam i licze na odpowiedzi.
Re: Borówka amerykańska- czy dobrze postąpiłam?
Trudno powiedzieć czy dobrze zrobiłaś gdyż nic nie wiemy o twoich borówkach.Ja swoją przygodę z borówkami zacząłem 3 lata temu i moja troska o nie ogranicza się do tej pory do torfu kwaśnego, kory, nawadniania 1 x w tygodniu, nawożenia SUBSTRAL MAGICZNA SIŁA i odrobina siarki granulowanej raz do roku. Moim zdaniem moim borówkom niec nie dolega i mają się dobrze. Czy Twoje działania są właściwe nie wiem bo nic o swoich borówkach nie piszesz.
Pozdrawiam
- Comcia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13422
- Od: 9 maja 2008, o 14:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Borówka amerykańska- czy dobrze postąpiłam?
Dokładnie tak kal mówi Tbet.
Jeśli podłoże jest dobrze przygotowane to nie trzeba jakoś za wiele zasilać.
Można przedobrzyć zamiast pomóc.
Mierzyłaś pH ?
Jeśli podłoże jest dobrze przygotowane to nie trzeba jakoś za wiele zasilać.
Można przedobrzyć zamiast pomóc.
Mierzyłaś pH ?
- Mariolka
- 200p
- Posty: 312
- Od: 7 sie 2007, o 17:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Re: Borówka amerykańska- czy dobrze postąpiłam?
Ok to napiszę więcej. Borówki mają już 4 lata posadzone były do kwaśnego torfu zmieszanego z górną warstwą z ziemi z lasu. W tej chwili puszczają listki i mase kwiatków pH nie mierzyłam... bo nie mam czym Ale mogę zabrać kilka próbek z różnych cześci i zbadać u kolegi bo jest chemikiem i ma super sprzęt do mierzenia Wyglądają tak:
Re: Borówka amerykańska- czy dobrze postąpiłam?
Śliczny "jagodnik". Wyróżnia się zdecydowanie jedna borówka - pozostałe też mają 4 latka? Moje borówki wyglądają podobnie. Mam 3 odmiany borówki wysokiej też ok. 4 lata i są różnej wielkości i różnie kwitną (plonują). W zeszłym roku dosadziłem 5 szt. borówki "średniej" North Country ( max 60 cm wysokości ) i w tym roku też kwitną (poza 1 która mi chorowała rok temu). Jak znajdę chwilę to pstryknę fotki i pokażę. W sumie borówka amerykańska to super krzew, a dżemy z tej borówki to rewelacja. Myślę, że twoim borówkom nic nie dolega - chociaż ja jestem wielkim amatorem i sam się dopiero uczę, ale pewnie inni się też ze mną zgodzą.
Pozdrawiam