Witam Marcinie - wpadłam z rewizytą

No i znowu się załamuję (nie bardzo, ale trochę tak) Nie wiem jak to się dzieje, że w dwa lata zagospodarowałeś Działeczkę, widać myśl przewodnią, precyzję wykonania. A u mnie po pięciu latach

widoki takie, że lepiej nie pokazywać planu ogólnego. A warzywnika to chyba nie opublikuję, bo przyjdzie mi się spalić ze wstydu. Zostawiam prezent i gnam dalej w świat
