Aniu - to jest bardzo dobra wiadomość
Monia - sztobry mam z zapasem, i to dużym. Planuje dosadzić 10 krzewów na białe wino, oraz kilka deserówek do testów

Reszta (jeśli ukorzeni się więcej, a powinno), pójdzie "do ludzi"
Jeśli chodzi o deserówki, to po owocowaniu wykopuję kilka krzewów (zakładam, że krzewy zawiążą owoce, bo jeśli nie, to rozstaniemy się wcześniej) - odmiany, które mi nie pasują z różnych względów: Iza Zaliwska (posmak labruski, mimo, że niezbyt silny, dla mnie niestety nie do zaakceptowania), Kristaly (owoce są niezłe w smaku, bardzo słodkie, ale drobne, i ta duża pestka

), Agat Doński (imponujące owoce, ale smak trochę bezpłciowy - słodka woda, no i ta skóra i pestki), oraz krzewy, których mam po 2 sztuki: KarMaKod (pójdzie do mojego taty) i Kryżownikowyj - jeszcze nie wiem, co z nim zrobię
W każdym razie będę miała miejsce na te nowe krzewy, więc nie zmieni się ogólna ich liczba.