Kochani, witam Was serdecznie
Bardzo dziękuję za odwiedziny i wszystkie miłe wpisy
Jak ten czas szybko leci...dzisiaj już ostatni dzień 2009 roku, jutro będziemy starsi... Pociesza jednak fakt, że coraz bliżej do wiosny!! U mnie -5 na termometrze, śniegu niewiele... miał padać od wczoraj, ale prognozy się nie sprawdziły. Wczoraj pół dnia spędziłam z Pawełkiem w galerii handlowej, kupiłam Mu trochę nowych ubrań i co najważniejsze, obejrzeliśmy w kinie 'Odlot'- bardzo miłą animację. Polecam Wszystkim z małymi dziećmi!! Zafundowałam obiecany duży popcorn, na szczęście brzuch nie rozbolał
Rano byłam u fryzjera- tłum się kłębił, mimo zapisów na godziny. Czuję się cokolwiek dziwnie z tym brokatem na włosach...
Izo, nie twierdzę, że był kanapowym reporterem!! Znam po prostu sytuację z Angoli, co do reszty się nie wypowiadam...
O Bernsteinie napiszę później, bo dzisiaj czas mnie goni, a chciałabym jeszcze pozaglądać do Waszych wątków.
Romciu, wolne dni rzeczywiście sprzyjają lenistwu

Tobie również życzę wspaniałego wieczoru
Aniu, mam nadzieję, że ten wyjazd teraz wypali, bo planujemy go od dawna... tak naprawdę uzależniony jest od Brata. Zaszczepiłam się już przeciwko żółtej febrze i czarnej ospie, jestem więc gotowa do drogi!!
Felu, ja nikogo nie oskarżam i nawet mi to przez myśl nie przeszło

Nie mam pojęcia, jak było we wschodniej Afryce, a tego dotyczy przytoczony cytat. Napisałam tylko to, co wiem...byłam wtedy co prawda dzieckiem, ale Ojciec to potwierdził.