Moniu,zważ, że piszemy w internecie i podobne oskarżenia będą widoczne za sprawą jednego kliknięcia. Możesz oczywiście nie wierzyć, ale trzeba też pamiętać, że Ryszard Kapuściński był chorym człowiekiem.
http://www.national-geographic.pl/artyk ... -pinska/2/
?W samym środku Czarnej Afryki Rysiek zachorował na malarię mózgową, która nieleczona kończy się śmiercią. Odnowiła mu się też wojenna gruźlica, co ukrywał przed redakcją. Chodził do bezpłatnej przychodni dla miejscowej ludności, zamiast udać się do szpitala, gdzie leczono skutecznie, ale za pieniądze. Gdyby jednak tam poszedł i wysłał rachunek do Warszawy, Centrala dowiedziałaby się o jego chorobie. Rysiek obawiał się, że kazano by mu natychmiast wracać. Zresztą chciał być jak najbliżej opisywanych ludzi, żyć choć trochę ich życiem. Nie mieszkał w hotelach dla białych, ale w zarobaczonych murzyńskich ?pensjonatach?, w ubogich domach swych ugandyjskich czy tanzańskich przyjaciół. Sądzę, że był to z jego strony akt lojalności wobec miejscowych, wśród których żył miesiącami i z którymi się przyjaźnił. Gdy w końcu się przyznał, iż ?ma kłopoty ze zdrowiem?, PAP wysłała Alicję, jego żonę lekarkę, do Tanganiki, aby zajęła się leczeniem męża. Alicja umieściła go nawet na jakiś czas w szpitalu.?