Andrzeju-Jak nie musicie wychodzić z domu to dziś nie wychodźcie.Ja musiałam i chociaż lubię Planty starałam się dojść jak najszybciej i bez rozglądania się.
Takie piękne kolorowe liście dzikiego wina były na murku między kościołami św. Piotra i Pawła a św. Andrzeja a jest trochę mokrej miazgi.
Mario-nawet wolę,żeby robili mi obróbki przy oknach kiedy będzie na zewnątrz 15 stopni niż przy zerze.Nad oknami są kawałki cegieł pokruszone,zieją czarną pustką,niedawno otłukiwano nam elewację z tynku potencjalnie mogącego spadnąć.Stare czyli stuletnie okna były skrzynkowe, teraz okna inaczej osadza się w murze.Dziś zostaną dostarczone parapety.Będą szersze,zmieści się więcej kwiatów.
Andziu-tak myślę,że w przyszłym tygodniu wróci złota polska jesień i wtedy będzie to rozsądniejsze.Od rana oziębiło się, bo śnieg już osiada na dachach i kopule kościelnej,a przedtem się topił.Świetnie wyglądają dorodne kaktusy w środku, a tuż za zaparowaną szybą monotonnie pod skosem padający śnieg.
Teraz śniegu jest dużo więcej.
http://www.garnek.pl/ewkaes/7470027