Jadziu ja róże mam zamówione przez miłe forumki i czekam na przesyłki,nie kupuję sama bo nie mam okazji na razie bycia w mieście

Ostatnio bardzo bolą mnie ręce, w nocy mdleją,boję się,że to coś poważnego,a tyle mam pracy jeszcze przed wyjazdem,chciałabym uporządkować i pojechać ze spokojna głową.Co do przemeblowania w ogrodzie to M ma 100% rację,będziesz na pewno przesadzać,ja co roku jestem niezadowolona z czegoś i ciągle poprawiam
Anuś dzięki ,że wpadłaś do mnie

.
Co do plamistości to nie uda się jej całkiem wyrugować w ogrodzie,zawsze znajdą się róże mniej odporne,zależy jakie się kupi,ja mam 2 na skarpie i te są łyse(kupione jako pierwsze róże w ogrodzie)i nie pryskałam ,obrywałam wszystkie liście zakażone,no i Handel też chora,ale tworzy pąki .Inne sobie radzą bez pryskania,ale oglądam je codziennie i jakiś listek nie pewny usuwam.W tym roku już dam im spokój ,wiosną te chorowitki będę obserwować i działać w miarę potrzeby,żeby nie przegapić aby nie stały się łyse,bo jednak na niektóre trzeba zadziałać chemią,mimo,że nie lubię tego robić
