Czarnaaaaaa...
no cudnaaaaa !!!
Niestety Karolciu, one się przeważnie przewracają. Ale jest na to sposób-trzy bambusiki naokoło i zasznurować, albo dodatkowym bambusikiem przywiązanym/przymocowanym do wbitych w ziemię ograniczyć malwom zasięg-spętać.
Ja dzisiaj właśnie część przekwitłych wywrotowców wyciachałam, bo zaczynają się rozsiewać.
normalnie mnie zatkało.. masz wielkie CUDO w postaci tej czarnej malwy, przepiękna...i świetnie zrobione zdjęcia...
pozdrawiam
"Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie."
A u mnie malwy mają ponad 2,5 m i są ogromne , ale stoją . Madziu czarna od Ciebie wypuszcza nowe pędy . Dziś zrobiłam zdjęcia kosmosu-drzewa , bo takie mi w tym roku wyrosły , łodygi mają grubość mojej ręki .
Pozdrawiam cieplutko Zosia
Wiolu,to cały czas ta sama hortensja,która rośnie przed domem.
Teraz zmienia już oblicze i przebarwia się na różowo.
Oczywiście jeszcze nazwy nie ustaliłam
Madziu co z tego ,że się jeszcze nie nazywa ta hortensja,skoro jest taka śliczna .malwa pięknista,czyżby moja czarna też taka miała być ,w tym roku nie zakwitła,ale na pewno na drugi rok będzie dla Twojej konkurentką .Nie bardzo wiem tylko, czy moja ma być pełna czy nie
Halinko,nie spotkałam się z pełną czarną ,ale kto wie...
Ja w tym roku też kupiłam korzonki malw,ale jest tylko masa liści ,czekam więc też do przyszłego roku