Ale to chyba zasługa Edytki-ona musiała je zaczarować przed wysłaniem....
Bo te moje-co ja sobie kupiłam...to wysokie,rzadkie,mało kwiatów mają ale i tak podobają mi się
A co robię?...podlewam i zasilam tyle
Grażynko,ja się bardzo cieszę że te kloniki tak Ci pięknie kwitną i niech kwitną jak najdłużej.
A przed wysłaniem to je tylko upomniałam, że mają mi nie przynieść wstydu i widzę że mnie posłuchały.